Neuca za pomocą platformy Omecon &UP® optymalizuje trasy dostaw do tysięcy aptek w Polsce

Z Rafałem Szydłowskim, dyrektorem ds. Infrastruktury Łańcucha Dostaw w Neuca SA, największej hurtowni farmaceutycznej w Polsce, rozmawiamy o: optymalizacji codziennych dostaw do ok. 25 tys. odbiorców w Polsce realizowanych na ponad 1000 trasach; wymaganych przez klientów Neuca gwarancji konkretnych godzin dostaw; korzyściach z wdrożenia platformy Omecon; a także specyfice rynku farmaceutycznego.

Od lewej: Natalia Pączkowska, Koordynator Wsparcia Łańcucha Dostaw; Rafał Szydłowski, Dyrektor ds. Infrastruktury Łańcucha Dostaw; Marta Nadulska, Specjalista ds. Wsparcia Łańcucha Dostaw w firmie Neuca.

Jaki był cel wdrożenia platformy Omecon &UP® w firmie Neuca? Jaka jest specyfika rynku, na którym działa Państwa firma?

Każdego dnia z naszych magazynów do aptek i pozostałych klientów wyjeżdża rano ponad 600, a po południu kolejne niemal 500 samochodów. Codziennie realizujemy nimi do 12 tys. dostaw rano i ponad 5 tys. po południu i wieczorem. Często do jednego punktu dostarczamy leki dwa razy dziennie. Potrzebowaliśmy narzędzia, które pozwoli nam jak najbardziej optymalnie, czasowo i kosztowo, zarządzać tak dużą ilością dostaw i flotą pojazdów.

Jednocześnie nowa platforma pomaga nam spełnić stawiane przez odbiorców oczekiwania co do jakości serwisu. Specyficzne dla sektora, w którym działamy, jest to, że apteki wymagają dostaw o konkretnej godzinie. Natomiast okienka dostaw są bardzo krótkie, rzędu kilkunastu minut.

Z klientami jesteśmy umówieni na w miarę stałe grafiki dostaw. Niektóre apteki oczekują, że nasz samochód pojawi się z towarem jeszcze przed otwarciem. Dzięki temu zamówione leki znajdą się w systemie aptecznym i na półkach przed wizytą pierwszego klienta.

Jako klienci aptek przyzwyczailiśmy się bowiem do tego, że jeśli nie ma w niej jakiegoś leku, to tego samego dnia po południu, lub następnego dnia rano on się w niej pojawi. Tak szybka reakcja aptek na potrzeby pacjentów możliwa jest tylko dlatego, że hurtownie farmaceutyczne – jak Neuca – mogą świadczyć serwis na tak wysokim poziomie.

Jesteśmy w stanie zapewnić nawet dwie dostawy każdego dnia. Wyjątkiem mogą być bardzo małe punkty apteczne lub te, położone w miejscowościach z dala od głównych tras.

Jak udaje się Państwu spełnić wyśrubowane oczekiwania aptek?

Optymalizacja kosztów transportu z jednej strony i zagwarantowanie klientom wyznaczanych przez nich terminów dostaw to sprawy bardzo trudne do pogodzenia. W idealnym świecie należałoby mieć niemal tyle samochodów, ilu obsługujemy klientów, albo klienci musieliby się zgodzić na dowolnie duże okna czasowe dostaw. To sprzeczności.

Musimy więc godzić ogień z wodą. I do tego służy nam platforma Omecon &UP®. Dzięki niej możemy rozsądnie zaplanować trasy i zrealizować dostawy w zgodzie z oczekiwaniami. Jest to o tyle ważne, że rynek hurtowni farmaceutycznych jest bardzo konkurencyjny. Działa na nim kilka dużych podmiotów.

Codziennie mierzymy się z konkurencją, a jakiekolwiek odstępstwa od ustalonych z klientem parametrów dostawy są szybko przez niego piętnowane. W razie kolejnego problemu klient mógłby zrezygnować ze składania zamówień w naszej hurtowni.

Wspomina Pan, że z narzędzia wspierającego planowanie i optymalizowanie tras dostaw korzystają Państwo od dawna. Co zdecydowało o tym, że 2 lata temu zmigrowali się Państwo na platformę Omecon &UP®?

Jeszcze 7 lat temu trasy układaliśmy ręcznie. Był to żmudny i długotrwały proces. W dodatku wymagający zaangażowania sporej liczby osób. Po przejściu na narzędzie informatyczne, wspierające ten proces, uzyskaliśmy skokową optymalizację kosztów i wzrostu poziomu naszych usług. Nie wyobrażam sobie, abyśmy robili to znowu ręcznie.

O wyborze dwa lata temu platformy Omecon &UP® zdecydowała przede wszystkim poprawa ergonomii pracy. Poprzednie narzędzie wymagało od nas znacznego nakładu pracy przy przygotowywaniu danych wejściowych. Dodatkowo, nawet niewielkie nieścisłości w tabelach, które były wykorzystywane w tym rozwiązaniu, mogły wpływać na jakość generowanych wyników — czasami pojawiały się rezultaty, które nie w pełni wspierały proces planowania tras kierowców. Sam interfejs nie był w pełni intuicyjny, a obsługa narzędzia wymagała dodatkowej wiedzy i doświadczenia. Brakowało również mechanizmów, które w czytelny sposób wspierałyby użytkownika w codziennej pracy. W efekcie realizacja poszczególnych etapów była bardziej czasochłonna i wymagała dodatkowej weryfikacji, co wydłużało cały proces planowania i utrudniało jego sprawne przeprowadzanie.

Jakie korzyści uzyskali Państwo po wdrożeniu platformy Omecon?

Najważniejszym był dużo łatwiejszy sposób pracy z nowym rozwiązaniem. Nie wymagał od nas tak dużej uwagi, precyzji i czasu poświęcanego na przygotowanie danych. Proces ten skrócił się z pół dnia do kilkunastu minut. System po prostu nie pozwala na wprowadzenie błędnych informacji.

Platforma Omecon jest też dużo bardziej intuicyjna. Po prostu lepiej się z nią pracuje. Oczywiście spełnia również wszystkie pozostałe nasze oczekiwania. Po pierwsze, daje gwarancję dostawy o określonej godzinie. Po drugie, pozwala optymalizować koszty transportu.

Trzeba przy tym pamiętać, że Neuca działa na rynku, na którym wysokość marży jest ustawowo regulowana. Musimy więc z jednej strony dbać o wysoki poziom satysfakcji klientów, a z drugiej – kontrolować koszty.

Poza tym sam proces migracji był prosty. Po wdrożeniu Omecon &UP® zostaliśmy przeszkoleni z jej funkcjonalności i od razu zaczęliśmy z niej korzystać. Na początku ze wsparciem nowego partnera.

Jak teraz wygląda przygotowanie danych i praca z systemem Omecon &UP®?

Każdego dnia wprowadzane są w nowym systemie drobne zmiany, związane z dodaniem lub wypadnięciem z danej trasy odbiorcy. Niekiedy zmienia się „okno czasowe” dostawy. Co jakiś czas wprowadzamy większe zmiany, gdy tych drobnych nawarstwiło się już tyle, że wymaga to większej korekty, dotyczącej czasami kilku tras w danym regionie.

Większe zmiany wprowadzane są również wówczas, gdy w naszej sieci utworzona zostanie nowa komora przeładunkowa, albo zmienił się adres dotychczasowej. Komory te pozwalają nam optymalizować dostawy do aptek. Przykładowo z magazynu w Katowicach zamówiony towar trafia tirem do komory przeładunkowej w Nowym Sączu. Tam kilka mniejszych samochodów rozwozi go do klientów końcowych w tej okolicy. To znaczące oszczędności, nawet ok. 1000 km dziennie tylko na tej jednej trasie.

Większej zmiany w systemie Omecon &UP® dokonujemy także, gdy naszym klientem zostaje nowa sieć zawierająca wiele aptek. Musimy wówczas na nowo „przeliczyć” wszystkie trasy w regionie. Otrzymujemy kilka ich wariantów. Na koniec jednak to nasz pracownik wybiera najlepszy.

Ile osób planowało trasy, zanim wdrożono dedykowane temu narzędzie IT?

Nie było wówczas dedykowanego zespołu. Każdy z regionalnych kierowników transportu siadał z kierowcami, przedstawicielami handlowymi i planował ich trasy. Trudno byłoby policzyć, jakiego nakładu pracy to wymagało.

W momencie, gdy wdrożyliśmy pierwszy system do optymalizacji tras, zespół odpowiedzialny za ten obszar liczył 5 osób. W pierwszej fazie zaczęliśmy planować trasy w całej Polsce. Potem schodziliśmy na poziom województw i rejonów, które obsługuje 16 naszych magazynów i 26 komór przeładunkowych. Proces ten zajął ok. pół roku.

Po migracji na platformę Omecon &UP® zespół ten jeszcze się zmniejszył. Nowe narzędzie jest bowiem dużo prostsze i mniej czasochłonne w obsłudze.

Jakimi kryteriami kierują się Państwo, wybierając jedną z kilku tras proponowanych przez platformę?

Sprawdzamy na ile spełniają one założone przez nas warunki brzegowe – okienka czasowe narzucone przez apteki – i oceniamy koszty transportu. Przykładowo w jednym wariancie spełniamy oczekiwania klientów z dokładnością do 30 minut, w innym do 15. W drugim kroku porównujemy, jak ta różnica wpływa na koszt transportu.

Jeśli jest taniej i lepiej, to sprawa jest oczywista. W przeciwnym razie, musimy analizować każdy przypadek osobno. Tymczasem na jednej trasie może być ponad 30 klientów.

Ważnym kryterium jest też oczywiście ograniczenie dotyczące czasu pracy kierowcy. To – podobnie jak koszt paliwa – platforma Omecon &UP® także musi uwzględnić.

Czy kierowcy dostają dane bezpośrednio z systemu Omecon &UP®?

Nie. Przesyłamy na ich urządzenia mobilne jedynie tzw. marszrutę, trasę na dany dzień. Pokazuje ona w jakiej kolejności i o której godzinie mają dojechać do danego punktu aptecznego. To samo urządzenie pozwala skanować odbierane z magazynu dokumenty i przesyłki, a potem drugi raz, gdy trafiają do apteki.

Czy – poza wspomnianymi „oknami czasowymi” dostaw – jest jeszcze jakaś specyfika funkcjonowania na rynku farmaceutycznym, którą trzeba uwzględnić, planując trasy?

Oprócz stałych odbiorców mamy też klientów kupujących u nas sporadycznie – ich nielosowe pojawienie się jednego dnia bywa wyzwaniem.

Na pewno musimy uwzględnić to, że wejście do apteki, przez które realizowane są dostawy, nie zawsze znajduje się pod jej adresem wskazanym na mapie. Często trzeba podjechać od strony innej ulicy lub różnie, w zależności od godziny dostawy. Adresy punktów odbiorów różnią się również od adresów rejestrowych konkretnych spółek. Typowym przykładem są centra handlowe. Wszystkie te informacje musimy uwzględnić w systemie planowania i optymalizacji tras &UP®.

System kaucyjny „od zaplecza”. Technologia, która ma obsłużyć miliony zwrotów

W Polsce powstał jeden z największych nowych ekosystemów logistyczno-technologicznych ostatnich lat — system kaucyjny dla opakowań. Rozwijana przez Omecon platforma &UP® stanowi fundament działania jednej z organizacji odpowiedzialnych za jego funkcjonowanie. Jacek Zacharewicz, Business Development Manager w Omecon, opowiada o technologii, od której zależy sprawność całego systemu.

Jakie były największe wyzwania związane z wprowadzeniem systemu kaucyjnego na polskim rynku?

Kluczowe było zapewnienie sprawnego działania i koordynacji wszystkich procesów składających się na obsługę kaucji – od zgromadzenia danych na temat wprowadzonych do obrotu opakowań i środków pobranych tytułem kaucji, przez przyjęcie opakowań zwrotnych od konsumentów, po rozliczenie ich zwrotów.

Największym wyzwaniem dla organizacji zaangażowanych w ten projekt – niezależnie od tego, czy mówimy o obszarze IT, organizacji procesów, czy przebudowie modeli biznesowych – była nieuchronność terminu uruchomienia systemu kaucyjnego 1 października 2025 roku.

Wyzwaniem był też fakt, że nie funkcjonował dotąd w Polsce, na podobną skalę system typu DRS (Deposit Return Scheme – przyp. red.). Wszystkie strony zaangażowane w obsługę kaucji stały przed podobnymi wątpliwościami – jaki system wybrać, jak go skonfigurować i jak dostosować do wymogów ustawowych.

Wedle różnych prognoz system kaucyjny w Polsce obejmować będzie kilkadziesiąt miliardów opakowań rocznie, może nawet blisko 100 mld. Takie wartości oznaczają zatem poważne wymagania w zakresie stabilności oraz wydajności funkcjonowania rozwiązania IT. Co więcej, system DRS musi być zdolny do działania w takiej skali już od pierwszych dni po wprowadzeniu systemu kaucyjnego.

Takie systemy funkcjonują już na innych rynkach, w Niemczech od 2023 roku.

To prawda. W praktyce okazuje się jednak, że mamy do czynienia z innymi procesami. O ile podstawowa funkcjonalność DRS wydaje się podobna, to są to znacząco różne rozwiązania biorąc pod uwagę polskie uwarunkowania. Znaczące różnice widać np. w kontekście rejestracji i rozliczeń opakowań. Jest to zresztą podstawowy mechanizm całego systemu.

Duże znaczenie ma też skala rozwiązania. Wedle różnych prognoz system kaucyjny w Polsce obejmować będzie kilkadziesiąt miliardów opakowań rocznie, może nawet blisko 100 mld. Takie wartości oznaczają zatem poważne wymagania w zakresie stabilności oraz wydajności funkcjonowania rozwiązania IT. Co więcej, system DRS musi być zdolny do działania w takiej skali już od pierwszych dni po wprowadzeniu systemu kaucyjnego.

Omecon dotychczas specjalizował się przede wszystkim w obsłudze sektora logistycznego. Jak platforma &UP® sprawdza się w kontekście obsługi systemu kaucyjnego?

Bardzo dobrze. Przewagą platformy &UP® jest fakt, że jest to rozwiązanie od lat obsługujące podobne wolumeny transakcji w logistyce, dystrybucji i handlu. Mamy bogate doświadczenia o skali porównywalnej z prognozowanymi obciążeniami systemu kaucyjnego. Z naszej perspektywy oznacza to gwarancję stabilnego działania naszej platformy nawet w czasie pełnego obciążenia. Posiadamy sprawdzone rozwiązania. Nie musimy eksperymentować z technologią.

Wróćmy do wyzwań związanych z obsługą kaucji.

Liczba opakowań, które należy zarejestrować, przewieźć i rozliczyć – a więc skala procesów kaucyjnych – przekłada się na wolumen i złożoność stojących za nimi operacji finansowych. Kaucja za każde objęte systemem opakowanie musi być właściwie wypłacona i rozliczona.

Odrębną kwestią pozostają oczywiście operacje logistyczne. W kontekście systemu kaucyjnego mówi się o konieczności przewiezienia nawet 300 tys. paczek z opakowaniami dziennie. Taka skala operacji odpowiada dużej firmie logistycznej, która musi skoordynować działanie tysięcy pojazdów i tras, po których się poruszają oraz funkcjonowanie setek sortowni. W tym kontekście również nie ma miejsca na eksperymenty.

Przy takiej skali operacji logistycznej ogromnego znaczenia nabierają kwestie optymalizacji kosztów. Nawet niewielkie usprawnienia mogą przełożyć się na znaczącą optymalizację kosztów. Doświadczenia Omecon w tym obszarze są silnym atutem platformy &UP®. Nasze rozwiązania wspierają zarządzanie obsługą podobnych wolumenów operacji logistycznych u największych firm transportowych.

Jak zorganizowany jest proces rozliczania kaucji i odbioru opakowań?

Na rynku mamy dziś kilku kluczowych operatorów kaucyjnych. Naszym klientem jest Kaucja.pl, która – podobnie jak inni – współpracuje z producentami wprowadzanych na rynek opakowań objętych systemem kaucyjnym. W praktyce są to największe firmy, takie jak Maspex, Coca-Cola, PepsiCo, Nestle, czy Żywiec Zdrój. Oferują one swoje produkty w objętych kaucją opakowaniach plastikowych, metalowych i szklanych.

Każdy producent, wprowadzając na rynek produkt jest zobowiązany do zasilenia systemu kaucyjnego kwotą odpowiadającą sprzedanej liczbie opakowań. Rolą operatorów kaucyjnych jest rozliczenie kaucji w oparciu o pochodzące od producentów dane sprzedażowe oraz informacje o opakowaniach zebranych w dziesiątkach tysięcy punktów sklepowych.

Proszę pamiętać, że systemem kaucyjnym obligatoryjnie objęte są sklepy o powierzchni powyżej 200 m.kw., choć mniejsze placówki również biorą w nim udział. Postrzegają to jako szansę na pozyskanie lub utrzymanie klientów. Mówimy zatem o dużej złożoności i zróżnicowaniu objętych systemem placówek i rozwiązań technologicznych.

Duże znaczenie mają tu zatem rozbudowane mechanizmy integracyjne po stronie systemu DRS, a także wydajność całej platformy. Na to nakładają się też kwestie związane z koniecznością zapewnienia weryfikacji i kontroli rozliczeń, bezpieczeństwa danych, a także zapobiegania potencjalnym nadużyciom.

W kontekście systemu kaucyjnego mówi się o konieczności przewiezienia nawet 300 tys. paczek z opakowaniami dziennie. Taka skala operacji odpowiada dużej firmie logistycznej, która musi skoordynować działanie tysięcy pojazdów i tras, po których się poruszają oraz funkcjonowanie setek sortowni. W tym kontekście również nie ma miejsca na eksperymenty.

O jakich zabezpieczeniach mowa?

W całym systemie dużą wagę położono na kwestię bezpieczeństwa i separacji danych. Pojawia się tu kolejny paradoks, bo mówimy przecież o odpadach, surowcach wtórnych. Proszę jednak zwrócić uwagę, że dostęp do naszego systemu będą mieć różne, często konkurujące ze sobą, firmy wprowadzające opakowania na rynek.

Producenci zgłaszając liczbę takich opakowań raportują de facto poziom sprzedaży poszczególnych wyrobów. Dla takich firm nie ma cenniejszych danych niż te, dotyczące sprzedaży. W tym samym systemie znajdą się też informacje o liczbie konkretnych opakowań przyjmowanych w poszczególnych punktach odbioru, a to z kolei pozwala wnioskować o kwotowej i ilościowej sprzedaży konkretnych towarów w ujęciu regionalnym.

Trudno o bardziej wartościowe tajemnice handlowe w sektorze FMCG. W tym kontekście wyśrubowane wymagania w zakresie bezpieczeństwa nie dziwią.

W jaki sposób zbierane są opakowania od konsumentów?

Większość placówek staruje z obsługą kaucji w trybie manualnym. To pracownik sklepu będzie odpowiedzialny za przyjmowanie, sortowanie opakowań i rozliczanie kaucji. Niektóre placówki mają do dyspozycji automaty zwrotne RVM (Reverse Vending Machine – przyp. red.). Automatyzują one ten proces. Klient sam wrzuca do nich opakowania zwrotne.

Można spodziewać się, że docelowo to właśnie za pośrednictwem takich automatów będziemy najczęściej odzyskiwać opakowania. Tym większe będzie zatem znaczenie funkcji integracji i automatyzacji pozyskiwania informacji o zebranych opakowaniach i naliczonych kaucjach.

Osobną, ale istotną dla sklepów kwestią jest też wygospodarowanie przestrzeni do składowania zebranych opakowań, zwłaszcza tych, wykorzystywanych na potrzeby produktów szybko psujących się.

Przewagą platformy &UP® jest fakt, że jest to rozwiązanie od lat obsługujące podobne wolumeny transakcji w logistyce, dystrybucji i handlu. Mamy bogate doświadczenia o skali porównywalnej z prognozowanymi obciążeniami systemu kaucyjnego. Z naszej perspektywy oznacza to gwarancję stabilnego działania naszej platformy nawet w czasie pełnego obciążenia. Posiadamy sprawdzone rozwiązania. Nie musimy eksperymentować z technologią.

Innymi słowy, system DRS pośredniczy w wymianie informacji między producentami towarów, operatorem i sklepami, które zbierają opakowania od konsumentów?

W kontekście systemu kaucyjnego cykl życia każdego opakowania rozpoczyna się od transakcji sprzedaży, dajmy na to, napoju, który następnie jest wypijany. Plastikowa butelka wraca do sklepu. Pakowana jest w worek, który następnie trafia do sortowni. Na koniec zaś odzyskane butelki trafiają do zakładu przetwarzania plastiku. Powstaje z nich granulat, a z niego może zostać wyprodukowana kolejna butelka. W założeniu jest to niemal obieg zamknięty.

Plany zakładają ponowne wykorzystanie 95% surowca. Podobnie w przypadku aluminium. Mówiąc o złożoności procesu warto zauważyć, że opakowania plastikowe powinny podlegać sortowaniu m.in. ze względu na kolor. Trochę bardziej złożony jest natomiast proces obsługi opakowań szklanych, które często wracają do producenta. Muszą być jednak pogrupowane m.in. pod kątem wzoru butelki czy koloru szkła.

Założeniem wdrażanego właśnie systemu kaucyjnego jest zapewnienie uniwersalności operacyjnej. Opakowanie można oddać w dowolnym sklepie, niezależnie od miejsca zakupu. To nowa jakość w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi do niedawna choćby w przypadku butelek po piwie. Ale jest to też nowe wyzwania związane z koniecznością konsolidacji danych i centralizacji rozliczeń. Niezbędna jest też skrupulatna kontrola finansowa, a także rozbudowane mechanizmy wykrywania nadużyć, zarówno na etapie zbiórki opakowań, jak również ich transportu i sortowania.

Każde nadużycie, np. powtórny zwrot tego samego opakowania oznacza, że ktoś inny nie dostanie należnych mu środków. Bardzo ważna jest tu zatem transparentność rozwiązania.

W jaki sposób te wymagania adresuje platforma &UP®?

W odpowiedzi na wymagania regulatora, ale też w oparciu o nasze obserwacje, rozbudowaliśmy system &UP® o elementy przeciwdziałania nadużyciom. Elementy istotne w kontekście wszystkich etapów procesu DRS. Mam tu na myśli m.in. mechanizmy analityczne pozwalające wyłapywać nietypowe transakcje i anomalie w działaniu poszczególnych elementów systemu – od etapu zbiórki opakowań, przez logistykę, po wypłaty kaucji. Niezbędna jest tu duża efektywność analiz. Mówimy bowiem potencjalnie o ogromnej liczbie transakcji o stosunkowo niewielkiej wartości.

Całościowa kontrola jest niezbędna także na etapie transportu opakowań. W niektórych obszarach procesy logistyczne związane z przewozem opakowań są objęte nawet większymi restrykcjami i wymaganiami formalnymi niż dystrybucja farmaceutyczna.

Tego rodzaju procesy, w kompleksowy sposób muszą być zaadresowane na poziomie systemu DRS. Dokładnie w ten sposób system &UP® funkcjonuje na rzecz Kaucja.pl.

Zaimplementowaliśmy na platformie &UP® także rozbudowaną logikę finansową w zakresie faktur, rozliczeń i zestawień. Już na etapie wdrożenia w Kaucja.pl nasze rozwiązanie dostosowywaliśmy też do zmieniających się przepisów dotyczących systemu kaucyjnego. Jest to istotne, bo nierzadko nawet proste zmiany legislacyjne mają wpływ na rozliczenia i raportowanie finansowe.

Jakiego rodzaju zmiany dokonano w ramach – znanej dotąd głównie z sektora logistyki – platformy &UP®? Jakie dodatkowe wymagania systemu kaucyjnego musiała spełnić?

Na przestrzeni lat nasze rozwiązanie sprawdziło się w kontekście wielu procesów logistycznych o różnej skali i charakterystyce. Na potrzeby specyfiki DRS musieliśmy w pewnym stopniu uprościć procesy zaszyte w standardowej funkcjonalności platformy &UP®. Nadal oczywiście jesteśmy gotowi do ich rozbudowy, gdyby zaistniała taka potrzeba.

Dzięki wykorzystaniu standardowych funkcji systemu &UP® byliśmy w stanie znacząco przyspieszyć wdrożenie rozwiązania DRS. Równolegle jednak, rozbudowaliśmy go o obsługę kodów EAN, a także funkcje integracyjne i komunikacyjne z systemami sklepowymi oraz automatami zwrotnymi.

Oczywiście zaimplementowaliśmy na platformie &UP® także rozbudowaną logikę finansową w zakresie faktur, rozliczeń i zestawień. Już na etapie wdrożenia w Kaucja.pl nasze rozwiązanie dostosowywaliśmy też do zmieniających się przepisów dotyczących systemu kaucyjnego. Jest to istotne, bo nierzadko nawet proste zmiany legislacyjne mają wpływ na rozliczenia i raportowanie finansowe.

Znacząco rozwinęliśmy także wspomniane wcześniej mechanizmy antyfraudowe. Doświadczenia z innych rynków pokazują, że skala nadużyć w systemach kaucyjnych sięga nawet 10%.

Na potrzeby zapobiegania nadużyciom zbudowaliśmy dedykowany komponent analitycznej hurtowni danych. Jego rolą jest bieżąca analiza wszystkich operacji i wykrywanie odstępstw od normy – czy to na etapie rozliczeń, wypłat kaucji, czy transportu. W przypadku wykrycia anomalii, rozliczenia w danym punkcie mogą np. zostać wstrzymane do czasu przeprowadzenia dokładniejszej analizy.

Jaki jest potencjał rynkowy rozwiązania &UP® w kontekście szeroko rozumianych potrzeb ekosystemu kaucyjnego?

Dostosowaliśmy system &UP® do specyfiki procesów DRS na potrzeby Kaucja.pl. Wygraliśmy też przetarg na dostarczenie jednego z kluczowych elementów centralnego systemu zarządzania opakowaniami.

Nasze rozwiązanie będzie pełnić rolę centralnej bazy danych wszystkich opakowań wprowadzanych przez producentów działających na polskim rynku. Jako Omecon mamy zatem bardzo mocną pozycję w kontekście funkcjonowania polskiego systemu kaucyjnego. Co więcej, widzimy dalsze perspektywy rozwoju w tym obszarze.

Na rynku nie będzie zapewne większej liczby operatorów kaucyjnych, jednak mamy wiele do zaproponowania operatorom logistycznym, którzy chcą zaangażować się w ten ekosystem. Jestem przekonany, że lwią częścią rynku DRS stanowić będą firmy logistyczne wyspecjalizowane w obsłudze odzyskiwania opakowań zwrotnych.

Z pewnością nie będzie to jedna firma logistyczna, tylko cała sieć współzależnych operatorów dysponujących zintegrowanymi systemami TMS. W tym obszarze także wygrywamy wieloletnim doświadczeniem i sprawdzonym rozwiązaniem. Naszą przewagą jest rozbudowana funkcjonalność logistyczna, obejmująca nie tylko zarządzanie przewozami, ale też mechanizmy identyfikacji przesyłek, a także kontroli i optymalizacji procesów.

Obsługi przewozów kaucyjnych, podobnie jak innych procesów związanych z obsługą opakowań zwrotnych, nie da się realizować bez odpowiedniego systemu IT. Niezbędne są zautomatyzowane narzędzia do identyfikacji i śledzenia worków z opakowaniami, a także kompleksowe raportowanie. Bez takich rozwiązań operator nie będzie wiedział co przewozi i w jaki sposób ma to rozliczyć, nie wspominając nawet o reagowaniu na nadużycia. W kontekście takich potrzeb Omecon ma wiele do zaoferowania.

Planujemy wykorzystać nasze doświadczenia na rynkach międzynarodowych. Mamy gotowe rozwiązanie, które jesteśmy w stanie dostosować do specyfiki procesów DRS w innych krajach.

Kaucja.pl i Omecon wspólnie budują system kaucyjny w Polsce – start już 1 października

Już 1 października 2025 roku w Polsce zacznie działać system kaucyjny obejmujący butelki plastikowe, szklane oraz puszki metalowe. Jednym z kluczowych podmiotów w tym procesie jest Kaucja.pl, która przy współpracy z firmą Omecon wdraża platformę &UP® jako fundament cyfrowej obsługi procesów Deposit Return System (DRS). Rozwiązanie umożliwi kompleksową ewidencję opakowań, automatyzację rozliczeń oraz integrację z partnerami i operatorami logistycznymi.

Nowy standard w obsłudze systemów kaucyjnych

Kaucja.pl – Krajowy System Kaucyjny S.A. – to jedna z pierwszych firm w Polsce, która przygotowuje się do pełnego wdrożenia systemu kaucyjnego, wymaganego przez regulacje środowiskowe i ustawowe. Spółka została powołana przez największych producentów napojów w Polsce: Coca-Cola HBC Polska, Colian, Grupę Maspex, Nałęczów Zdrój, Nestlé Polska, Oshee Polska, PepsiCo Polska, Red Bull, Van Pur, Zbyszko Company oraz Żywiec Zdrój. Jej celem jest stworzenie rozwiązania, które połączy wszystkie ogniwa rynku – od detalistów i operatorów logistycznych, po producentów i konsumentów.

We współpracy z Omecon wdrażana jest platforma &UP®, która stanie się cyfrowym fundamentem systemu kaucyjnego. Dzięki niej uczestnicy rynku zyskają narzędzie do transparentnego planowania i kontroli operacji, a proces zwrotu i rozliczania opakowań będzie prosty, bardziej przewidywalny i zgodny z wymogami regulacyjnymi.

„System kaucyjny to ogromne przedsięwzięcie organizacyjne i technologiczne, które musi działać sprawnie od pierwszego dnia. Dlatego tak dużą wagę przykładamy do budowy solidnych fundamentów cyfrowych. Wspólnie z Omecon wdrażamy platformę &UP®, która pozwoli nam nie tylko obsłużyć bieżące procesy ewidencji i rozliczeń, ale także zapewni skalowalność i elastyczność w miarę rozwoju całego systemu. Naszym celem jest, aby zwrot i ponowne wykorzystanie opakowań były dla konsumentów i partnerów biznesowych procesem maksymalnie prostym i przejrzystym. Dzięki temu system kaucyjny stanie się realnym narzędziem wspierającym gospodarkę obiegu zamkniętego w Polsce.”
– mówi Robert Kucharczyk, CIO spółki Kaucja.pl.

Technologia dopasowana do realiów biznesu

„Budujemy rozwiązanie, które odpowiada na konkretne potrzeby biznesowe. Platforma &UP® pokrywa funkcjonalność DRS (Deposit Return System), dzięki czemu sprawdza się w realizacji procesów systemów kaucyjnych – od przyjmowania opakowań, przez ich ewidencję, po rozliczenia. Wierzymy, że nasze autorskie rozwiązanie przyczyni się do skutecznej realizacji celów środowiskowych i regulacyjnych – bez nadmiarowej komplikacji po stronie użytkowników.”
– podsumowuje Jacek Zacharewicz, Business Development Manager w Omecon.

Elastyczność i skalowalność jako przewaga

Charakterystyka wydajnościowa oraz szerokie możliwości parametryzacji platformy &UP® pozwalają
na dopasowanie systemu do indywidualnych wymagań biznesowych. To szczególnie istotne w kontekście rosnącej skali operacji związanych z ponownym wykorzystaniem opakowań, ich transportem oraz rozliczeniami.

O Kaucja.pl

Kaucja.pl – Krajowy System Kaucyjny S.A. to podmiot reprezentujący, utworzony przez wiodących producentów napojów w Polsce: Coca-Cola HBC Polska, Colian, Grupa Maspex, Nałęczów Zdrój, Nestlé Polska, Oshee Polska, PepsiCo Polska, Red Bull, Van Pur, Zbyszko Company oraz Żywiec Zdrój. Spółka została powołana w celu realizacji obowiązków zbiórki opakowań po napojach objętych systemem kaucyjnym oraz promocji zrównoważonego rozwoju i edukacji ekologicznej.

O Omecon

Omecon to polska firma technologiczna specjalizująca się w rozwiązaniach IT dla logistyki i transportu. Autorska platforma &UP® integruje istniejące systemy (ERP, WMS, TMS), automatyzuje procesy oraz wspiera strategiczne planowanie transportu. Firma współpracuje z klientami z sektorów logistyki, dystrybucji, transportu, e-commerce oraz gospodarki obiegu zamkniętego.

OMECON &UP®: Od zarządzania dostawami do strategicznego planowania transportu

Platforma &UP® automatyzuje planowanie tras, optymalizuje koszty i zwiększa przewidywalność dostaw. Jacek Zacharewicz z OMECON opowiada, jak zmienia się rynek transportu i logistyki oraz dlaczego cyfryzacja procesów staje się dziś przewagą konkurencyjną.

 

Działalność firmy Omecon jest od lat skoncentrowana wokół wsparcia procesów związanych z transportem. W jaki sposób na przestrzeni ostatnich lat zmieniła się specyfika działalności firm transportowych?

To prawda. Pierwsze doświadczenia zdobywaliśmy właśnie w zakresie rozwiązań wspierających sektor KEP, czyli usługi kurierskie, ekspresowe i pocztowe. Z pewnością jest to branża, która przeżywa w ostatnim czasie prawdziwy rozkwit.

Ogromne zmiany w sektorze transportu – i szerzej, logistyki – przyniosła pandemia COVID-19. W praktyce wówczas firmy transportowe otworzyły się na nowe technologie i rozwiązania. Podobnie zresztą, jak klienci. W obliczu kolejnych obostrzeń zmiany w branży transportu przyspieszyły w radykalny sposób. Nastąpiło powszechne otwarcie na nowe technologie i rozwiązania, które wcześniej rozwijały się zdecydowanie wolniej i na mniejszą skalę. Wiele z nich stało się dziś pewnego rodzaju standardem.

Oczywiście, w naturalny sposób było to powiązane ze zmianami zachodzącymi w wielu innych sektorach, w szczególności w branży retail. Handel detaliczny stosunkowo szybko i na dużą skalę wprowadził usługi zdalne, a więc powiązane z dostawami. Wiele z nich zostało z nami do dzisiaj. Dobrym przykładem są automaty paczkowe, czy uruchomienie sieci punktów paczkowych, a więc przeniesienie procesu dostawy od konkretnego adresu klienta.

Pojawił się też cały wachlarz usług komplementarnych względem procesu dostawy paczek. Mam tu na myśli choćby uruchomienie płatności kartowych przy odbiorze przesyłek. Wcześniej takie możliwości także się pojawiały, ale najczęściej w ograniczonym zakresie lub w ramach projektów pilotażowych. W obliczu wyraźnych potrzeb klientów stały się niemal powszechne.

Równocześnie, nastąpił bardzo dynamiczny rozwój aplikacji mobilnych, zwłaszcza tych, przeznaczonych dla konsumentów. Dziś odbiorcy indywidualni mogą praktycznie zarządzać procesem dostawy, przekierowywać czy zwracać przesyłki, podczas gdy wcześniej mieli do dyspozycji praktycznie tylko możliwość prześledzenia przesyłek – i to niekoniecznie w czasie rzeczywistym. Obecnie doszliśmy do momentu, w którym klient nie musi nawet drukować etykiety, a to funkcjonalność, która jeszcze niedawno była niemal niemożliwa do wprowadzenia. Wszystko po to, aby jak najbardziej ułatwić klientom korzystanie z usług przewozowych.

Tego typu zmiany z pewnością nie byłyby możliwe bez przebudowy systemów wspierających obsługę transportu.

Oczywiście, że tak! Wzrost wolumenów obsługiwanych przesyłek spowodował daleko idące zmiany w podejściu do zarządzania transportem i dostawami. To z kolei wymusiło inne podejście do zarządzania rejonami dostaw i organizacją pracy kurierów. Chodzi o optymalizację, ale także o to, żeby czas obsługi przesyłek był w maksymalnym stopniu monitorowany, a termin dostaw przewidywalny i łatwo dostępny dla odbiorcy.

Klienci oczekują nie tylko szybkiej realizacji usług przewozowych, ale także wiążących deklaracji w zakresie terminu dostawy. Ten aspekt ma szczególne znaczenie m.in. w kontekście obsługi dostaw wielkogabarytowych, przykładowo, sprzętu AGD. Potrzebne są zatem nowe możliwości optymalizacji oraz automatyzacji obsługi przesyłek. Równolegle, wzrost skali dostaw oznacza nowe wymagania w zakresie wydajności i niezawodności systemów wspierających procesy transportowe.

Dodatkowo, wiele firm z sektora handlu detalicznego, jak choćby sieci zajmujące się sprzedażą sprzętu RTV czy AGD, rozwijają usługi dodatkowe, których naturalnym elementem jest dziś właśnie dostawa towaru. To z kolei oznacza potrzebę rozbudowy funkcjonalności tradycyjnych systemów TMS.

Wokół jakich obszarów koncentruje się postępująca cyfryzacja procesów transportowych?

Z perspektywy odbiorcy cyfryzacja procesów transportowych przejawia się m.in. w możliwości indywidualnego monitorowania i sterowania procesem dostawy z poziomu aplikacji mobilnej. Możliwa jest też cyfrowa autoryzacja odbioru na zasadach równoważnych z odręcznym podpisem. Kluczowe znaczenie ma tu także samoobsługowość.

W przeszłości każda zmiana terminu doręczenia czy przekierowanie przesyłki wymagały kontaktu z konsultantem. Dziś odbiorca może takich zmian dokonać samodzielnie. Cenna jest też możliwość śledzenia procesu dostawy niemal w czasie rzeczywistym, a także powiadomień o ewentualnych opóźnieniach. Na koniec dnia tego typu rozwiązania ułatwiają i podnoszą komfort korzystania z usług transportowych. Klient ma świadomość, że proces jest pod kontrolą i czuje się zaopiekowany nawet w razie opóźnienia dostawy. Z perspektywy operatora są także sposobem na zoptymalizowanie doręczeń.

Oczywiście postępująca digitalizacja otwiera także szereg nowych możliwości na poziomie systemów wspierających obsługę przesyłek. Dziś mówimy wręcz o automatyzacji obsługi niektórych zleceń. Systemy wspierające zarządzanie transportem dysponują bowiem możliwościami autonomicznego podejmowania decyzji m.in. w zakresie wydawania zleceń i przesyłek kurierom. Automatyzacja pozwala znacząco odciążyć dyspozytorów, którzy mogą skoncentrować się na obsłudze mniej typowych operacji czy rozwiązywaniu ewentualnych problemów.

Cyfrowa transformacja procesów transportowych to dziś także ścisła integracja z innymi usługami. Kupując produkty z kategorii AGD klienci oczekują dziś nie tylko dostawy z wniesieniem, ale także instalacji, konfiguracji i odbioru zużytego sprzętu. Oznacza to, przykładowo, konieczność zaangażowania ekipy, która dysponuje kompetencjami, uprawnieniami i narzędziami potrzebnymi do realizacji usług dodatkowych lub skoordynowania dostawy i zaangażowania zewnętrznego instalatora. Osobną kwestią jest też cały proces obsługi elektrośmieci. Z kolei na samym końcu systemowej obsługi procesu dostaw pojawia się kwestia oceny efektywności, a więc także badania satysfakcji klienta, wnioskowania i reagowania na ewentualne nieprawidłowości w ramach całego zespołu przewoźników, gazowników, elektryków i specjalistów z innych dziedzin. Ten obszar coraz częściej jest także implementowany w ramach systemów klasy TMS.

W jaki sposób w te realia wpisuje się autorska platforma Omecon &UP®?

Platforma &UP® jest obecna na rynku od 7 lat i funkcjonuje jako środowisko w kompleksowy sposób wspierające szeroko rozumiany obszar transportu. Pierwotnym fundamentem funkcjonalności &UP® jest właśnie obszar KEP i tzw. ostatnia mila. Jednocześnie, na przestrzeni kilku ostatnich lat gruntownie przebudowaliśmy i rozwinęliśmy możliwości naszej platformy. Przeszliśmy od rozwiązania skupionego na rejestracji zleceń transportowych i operacji związanych z ich obsługą, do systemu automatyzującego wiele działań. Dzięki temu jesteśmy w stanie nie tylko zoptymalizować procesy, ale też wyeliminować ryzyka błędów ludzkich czy niesprawiedliwego podziału pracy.

Automatyzacja staje się niezbędna także przez wzgląd na ciągły wzrost ilości zleceń obsługiwanych przez operatorów, a także rosnącą presję na jak najszybszą realizację dostaw. Faktycznie więc rozwój platformy &UP® zmierza w kierunku rozwiązania wspierającego nie tylko operacyjne zarządzanie transportem, ale także działania strategiczne, związane z organizacją pracy.

Jeśli danego dnia mamy określony wolumen przesyłek, to musimy precyzyjnie rozplanować rejony dostaw w sposób uwzględniający kwestie kosztów i czasów dostaw. Ważne jest jednak, aby taki plan był precyzyjnie osadzony w realiach konkretnej organizacji i specyfiki realizowanych dostaw. Przykładowo, w branży KEP typowy jest pik obciążeń, czyli liczby przesyłek do dostarczenia, w poniedziałki. Z kolei w piątki liczba dostaw jest zazwyczaj znacząco niższa. Wszystko to – przy zachowaniu niezbędnej elastyczności – powinno zostać odzwierciedlone w ramach planu operacji na dany dzień, który musi inaczej wyglądać w piątek, a inaczej w poniedziałek. W kontekście elastyczności mam na myśli zarówno możliwość bieżącego reagowania na ewentualne odchylenia od planu, ale też zmiany harmonogramu wynikające z decyzji podejmowanych przez odbiorców. Mówimy zatem o wytworzeniu strategicznego planu, który jest podstawą wydawania przesyłek i zleceń dostaw. Tego typu operacje system &UP® może realizować w sposób zautomatyzowany. Co więcej, zaszyte w naszej platformie mechanizmy zapewniają m.in. funkcje prewencyjnego ostrzegania o potencjalnych opóźnieniach oraz innych problemach z realizacją dostaw.

Jakie doświadczenia stoją za platformą &UP®?

Funkcjonalność systemu &UP® rozwijamy z myślą o konkretnych potrzebach klientów. I tak, w kontekście procesów typowych dla tzw. ostatniej mili rozbudowaliśmy szereg elementów związanych z dostawami, obsługą klienta i usługami dodatkowymi, które są lub mogą być realizowane w powiązaniu z procesami transportowymi.

Stawiamy na ciągły rozwój i wyposażamy platformę &UP® w szereg funkcji odpowiadających specyfice procesów przewozu różnych towarów. Istotna jest też kompleksowość naszego systemu. Zapewniamy obsługę procesu transportowego już na etapie zarządzania procesem rejestracji i odbioru paczek, rozliczenia przyjętych przesyłek, ich obsługi na etapie line hall, czyli w sortowni, a następnie – przekazania kurierom doręczającym wraz z rozliczeniem dostaw.

Poza firmą DPD, z naszego systemu korzysta m.in. firma Neuca. Ze względu na specyfikę i skalę dostaw do punktów aptecznych ogromne znaczenie ma tu właśnie precyzyjne zaplanowanie dostaw. Istotne znaczenie ma tu również dynamiczny rozwój sieci partnerów firmy Neuca. Proszę pamiętać, że dostawa do nowego klienta tej firmy oznacza konieczność rozszerzenia sieci dystrybucyjnej o, przykładowo, tysiąc nowych aptek, a każda dostawa musi być zrealizowana z zachowaniem określonych terminów i warunków transportu. System &UP® uzupełniliśmy zatem o monitoring temperatury w całym łańcuchu dostaw.

Naszym klientem jest też jedna z dużych sieci sklepów spożywczych, dla której rozbudowaliśmy naszą platformę o obsługę dostaw „zimnych”, a więc wymagających utrzymania niskiej temperatury w całym procesie transportowym. W tym kontekście ogromne znaczenie ma też kwestia optymalizacji i planowania tras.

Jakie działania związane z transportem są wspólne dla tak szerokiego grona firm?

W praktyce, wspólne dla wszystkich branż, które obsługujemy są procesy realizowane pomiędzy odbiorem przesyłki, a jej dostarczeniem. Najczęściej ciężarówki przewożące po kilkadziesiąt palet towaru przemieszczają się pomiędzy sortowniami czy dużymi magazynami w nocy, między godziną 22 a 6 rano. Na tym etapie praktycznie w identyczny sposób działają zarówno firmy przewozowe, jak i sieci handlowe czy farmaceutyczne. Nie oznacza to jednak, że są to procesy proste.

Jakie kwestie w największym stopniu wyróżniają platformę &UP® na rynku?

Naszą platformę wyróżnia przede wszystkim duża uniwersalność. Charakterystyczne dla platformy &UP® są szerokie możliwości kastomizacji i parametryzacji. Dzięki temu w naszym rozwiązaniu można zamodelować niemal dowolne procesy transportowe, bez względu na ich specyfikę i skalę. Myślę, że to cecha unikalna dla platformy &UP® także na skalę międzynarodową.

Na rynku wygrywamy zatem skalowalnością i elastycznością. Możemy w łatwy sposób dostosować sposób działania systemu &UP® do specyfiki działania konkretnej organizacji. Co więcej, możemy to zrobić w krótkim czasie. Działające, dopasowane do charakterystyki procesów danej firmy, rozwiązanie jesteśmy w stanie uruchomić nawet po 2-3 tygodniach prac. Strukturę logiczną dostaw dla procesów konkretnego klienta jesteśmy w stanie pokazać po krótkich warsztatach. Pracujemy wówczas na danych klienta, przykładowo, za ostatni tydzień – i jesteśmy w stanie pokazać wartość wynikającą z wykorzystania naszych rozwiązań optymalizacyjnych. Podczas pilotażu wskazujemy też obszary, które przy użyciu platformy &UP® warto zoptymalizować lub zautomatyzować. Tego typu projekty pilotażowe realizujemy zresztą coraz częściej.

Poza tym, w naszym rozwiązaniu możemy zaimplementować nawet najbardziej złożone i wielowariantowe procesy. Przykładowo, możemy zaimplementować złożone mechanizmy priorytetyzacji dostaw z zachowaniem oczekiwanej kolejności rozładunku, choćby po to, żeby do wybranej lokalizacji konkretne towary dostarczyć w pierwszej kolejności i to przy zachowaniu specyficznych warunków transportu. W praktyce oznacza to m.in. możliwość zautomatyzowania procesu dyspozycji dostaw tak, aby świeże warzywa trafiły na rynek szybciej niż produkty suche, a najszybciej zatowarowane zostały najbardziej oblegane sklepy.

Jakie firmy mogą korzystać z platformy &UP®?

Nasze rozwiązania wykorzystują dziś organizacje różnej wielkości. Naszym klientem może być zarówno firma, której procesy transportowe są realizowane przez kilkadziesiąt ciężarówek, jak i organizacja posiadająca kilka tysięcy takich pojazdów. Możemy zatem sprostać zróżnicowanym potrzebom. Pod względem wydajności i niezawodności jesteśmy przygotowani do obsługi naprawdę dużych wolumenów zleceń i przesyłek. U jednego z klientów nasze rozwiązanie wspiera obsługę ponad 500 tys. paczek dziennie.

Jaki jest preferowany model wdrożenia Państwa rozwiązania?

To zależy od potrzeb klienta. Model wdrożenia platformy &UP® to kolejna kwestia, którą możemy dostosować do sytuacji konkretnej organizacji. Nasz system jest bowiem dostępny jako usługa chmurowa utrzymywana w ramach infrastruktury MAIN Data Center, a także jako rozwiązanie w pełni lokalne. Niektórzy, także ci najwięksi, spośród naszych klientów, jak DPD czy Media Expert korzystają z systemu &UP® w formie usługi, za którą w całości odpowiada zespół Omecon. Model chmurowy, a więc wstępnie skonfigurowane, łatwo dostępne rozwiązanie, daje nam też swobodę w zakresie szybkiej realizacji projektów pilotażowych. Mamy jednak wielu klientów, którzy – z różnych powodów – decydują się na uruchomienie systemu &UP® w ramach należącego do nich środowiska. Wówczas, poza wdrożeniem systemu na serwerach klienta, zapewniamy bieżące wsparcie administracyjne.

System &UP® sprawdza się też w kontekście systemu kaucyjnego.

To prawda. Charakterystyka wydajnościowa i szerokie możliwości parametryzacji pozwalają na wykorzystanie systemu &UP® także w kontekście logistyki związanej z ponownym wykorzystaniem opakowań. Co więcej, charakterystyka platformy &UP® dobrze wpisuje się w potrzeby planowania, optymalizacji i całościowej obsługi transportu oraz rozliczania opakowań wtórnych. Jest to jeden z obszarów, na które postawiliśmy szczególny nacisk w kontekście prac rozwojowych. Jesteśmy zatem wyjątkowo dobrze przygotowani do obsługi szeroko rozumianych procesów DRS (Deposit Return System), a więc systemów kaucyjnych.

Platforma &UP® dla logistyki i transportu w stabilnej i elastycznej chmurze prywatnej od MAIN Data Center

Dostarczając dedykowane rozwiązania IT dla dystrybucji, logistyki i transportu, Omecon dba o wysoki poziom ich bezpieczeństwa, skalowalności oraz elastyczności. Skalowalność oprogramowania zapewnia wsparcie procesom operacyjnym o zmiennej skali zaś elastyczność umożliwia wykorzystanie go w kontekście zróżnicowanych, krytycznych dla biznesu procesów wymagających przetwarzania dużych ilości danych w czasie zbliżonym do rzeczywistego. W związku z tym, stale rozwijamy i doskonalimy infrastrukturę, na której oparte są oferowane usługi, m.in. Platforma &UP® – kompletne rozwiązanie wspierające procesy operacyjne.

„Systemy, które oferujemy naszym Klientom dostarczamy także w modelu SaaS,
co pociąga za sobą konieczność posiadania stabilnej, łatwej w zarządzaniu infrastruktury informatycznej. Omecon poszukiwał rozwiązania o wysokiej niezawodności, które jednocześnie pozwalałoby zachować elastyczność konfiguracji i w prosty sposób tworzyć dedykowane systemy dla naszych Klientów.”

Bartłomiej Raczyński, Dyrektor zarządzający w Omecon

Wybór rozwiązania i dostawcy

Po analizie dostępnych rozwiązań Omecon zdecydował się osadzić środowisko produkcyjne w usłudze Dedicated Private Cloud – prywatnej chmurze oferowanej przez MAIN. Dodatkowo środowisko jest rozbudowane o zaawansowane rozwiązanie Disaster Recovery, umożliwiające utrzymanie wysokiego poziomu ciągłości działania.

Partner technologiczny spółki

MAIN to polska firma specjalizująca się w budowie środowisk chmurowych zapewniających ciągłość działania biznesu. Swoje usługi opiera na sieci własnych ośrodków Data Center, które posiadają certyfikaty ISO i gwarantują redundancję na wszystkich poziomach (zasilanie, sieć, hardware, software i zespół).

MAIN wspiera organizacje w pokonywaniu barier, na które natrafiają w związku z przetwarzaniem danych, takie jak niska wydajność czy wysokie koszty infrastruktury. Do głównej oferty firmy należą rozwiązania Private i Hybrid Cloud, uzupełnione konteneryzacją i Disaster Recovery oraz usługi na wszystkich poziomach administracji środowisk fizycznych i wirtualnych.

Wdrożone środowisko

„W środowisku dedykowanym znajdują się dwie lustrzane lokalizacje o wysokiej wydajności i zapewniające High Availability (HA). Są one w pełni redundantne, odporne na pojedynczy punkt awarii oraz połączone LAN i FC.”

Łukasz Studziński, System Engineer w MAIN

Podstawowy ośrodek znajduje się w głównym centrum danych MAIN w Warszawie, a zapasowy – w Equinix IBX® WA3, również w Warszawie. Replikacja pomiędzy lokalizacjami oraz szyfrowanie danych odbywają się na poziomie macierzy. Mechanizm przełączania między lokalizacjami został oparty o VMware Site Recovery Manager.

Ponadto, całe środowisko podłączone jest pod monitoring, a opracowany system powiadomień pozwala na przeciwdziałanie awariom infrastruktury i działania prewencyjne. Więcej informacji na temat samego środowiska, jak i zarządzania nim można znaleźć w artykule dostępnym w Strefie Eksperta MAIN.

„Nowe środowisko ułatwia zarządzanie oraz zapewnia wysokie bezpieczeństwo przetwarzanych danych. Rozwiązanie, które wypracowaliśmy z zespołem MAIN daje duże możliwości szybkiego skalowania rozwiązań, które przygotowujemy pod konkretną instalację naszego systemu &UP®.

Każda instalacja &UP® jest inna, każdy klient ma inne wymagania i potrzeby –
nie tylko funkcjonalne, ale też związane ze spełnieniem wysokich wymogów bezpieczeństwa oraz konfiguracji infrastruktury IT. W przypadku sprzedaży systemu &UP® w modelu SaaS, w ramach którego np. dokonujemy integracji z istniejącymi systemami klienta, odpowiednie dostosowanie środowiska informatycznego jest bardzo ważne i bezwzględnie wymagane.

MAIN zapewnia nam duże możliwości konfiguracyjne w zakresie infrastruktury sieciowej, elastyczność w kreowaniu polityk backupu, czy bezpieczne sposoby podłączania się do systemu. Koledzy z zespołu MAIN wspierają nas w wypracowywaniu najlepszych rozwiązań infrastrukturalnych dla naszych klientów, w oparciu o uruchomione dla nas środowisko.”

Bartłomiej Raczyński, Dyrektor zarządzający w Omecon

Systemy TMS przenoszą zarządzanie transportem na wyższy poziom

Transport stał się w ostatnich latach jeszcze bardziej znaczącą i złożoną częścią łańcucha dostaw. Przedsiębiorstwa z jednej strony, organizują przewozy z wyprzedzeniem, a z drugiej, coraz częściej potrzebują elastycznych opcji transportu dostosowanych do ich nagłych potrzeb. Wiąże się to z balansowaniem między związanym z tym ryzykiem a sprawnością i opłacalnością takich przewozów. Planowanie, monitoring czy rozliczanie transportu wspomagają rozwiązania typu TMS (Transportation Management System). Technologia ta jest obecnie na fali wznoszącej. Według najnowszej prognozy Gartnera, globalny rynek TMS wzrośnie z 1,32 mld USD do 2,11 mld USD (w latach 2019–2024).

Niniejszy materiał jest artykułem, który ukazał się na łamach czerwcowego wydania magazynu ITwiz.



Pobierz artykuł

Oprogramowanie TMS zajmuje się planowaniem oraz realizacją fizycznego przepływu towarów w łańcuchu dostaw. I choć kojarzone jest głównie właśnie z obsługą transportu, ma znacznie szersze zastosowanie. W zależności od stopnia złożoności, poszczególne moduły oprogramowania TMS mogą obejmować wszystkie funkcje zarządzania transportem. Od pozyskiwania i integracji przewoźników, przez projektowanie sieci, planowanie strategiczne, pozyskiwanie i nabywanie towarów, automatyczne harmonogramy, planowanie tras, zestawianie ładunków, zarządzanie dokumentacją, wydajnością, po realizację funkcji płatności i rozliczania kosztów, analizę wysyłek oraz audyt towarów. Przy czym nie tylko zapewniają one dokładny przegląd całego procesu, lecz także pozwalają przewidywać możliwe problemy i eliminować je, zanim te faktycznie wystąpią.

Aplikacje SaaS wypierają model on-premises

Istnieje wiele sposobów udostępniania i wdrożenia systemów TMS. Mogą to być usługi lokalne, hostowane, chmurowe/SaaS na żądanie i zarządzane przez TMS, podlegające określonym kryteriom włączenia. Jednak dominującym na rynku mechanizmem dostarczania takiego oprogramowania jest chmura publiczna. Jak wskazują badania Gartnera, niemal cały wzrost w przestrzeni TMS pochodzi obecnie właśnie z ofert TMS w chmurze. Natomiast analitycy odnotowują znaczny spadek inwestycji w aplikacje on-premises.

Stale rośnie zaś liczba firm, końcowych użytkowników TMS, które rozpoczęły proces przenoszenia swoich rozwiązań TMS z lokalizacji on-premises do chmury. Odbywa się to albo poprzez zmianę dostawcy, albo zmianę platformy w ramach tego samego dostawcy. Także uznani dostawcy TMS nadal rozwijają produkty oparte na chmurze, chcąc bronić udział w rynku przed szybko rozwijającymi się dostawcami chmury publicznej. Z kolei dostawcy natywni w chmurze wprowadzają nowe technologie, aby zapewnić widoczność i mobilność transportu w czasie rzeczywistym, czym zwiększają wartość dodaną TMS i SaaS.

I tak, wspomniane 2,11 mld USD wydatkowanych do 2024 roku na aplikacje TMS stanowić mają, według prognoz Gartnera 28,1% z 7,28 mld USD przeznaczonych na oprogramowanie do realizacji łańcucha dostaw (SCE). Wzrost ten napędzany będzie właśnie przez zastępowanie oprogramowania on-premises aplikacjami SaaS. Szacuje się, że udział rozwiązań w modelu SaaS wzrośnie z 37% w roku 2019 do ponad 60% w 2024 roku.

O czym należy pamiętać przy wdrożeniu TMS?

Jak wskazują specjaliści, proces podejmowania decyzji o zakupie systemu TMS jest zazwyczaj czasochłonny i potrafi być początkowo dość problematyczny. W pierwszej kolejności do wdrożenia takiego systemu dostawcy potrzebują bowiem możliwie dużo informacji z zakresu planowania transportu. Generalnie im dokładniejszy wywiad, tym lepsze wdrożenie. Dzięki niemu dostawcy są bowiem w stanie dopasować program do obecnych przyzwyczajeń klienta, a jednocześnie stworzyć nowe, szczegółowe schematy i prostsze procesy, dzięki czemu firma zyskuje większą
elastyczność, oszczędność czasu i łatwą kontrolę nad wszelkimi procesami transportowymi.

Zaimplementowanie TMS to nie tylko przeprowadzenie stosownych inwestycji oraz wdrożenie odpowiedniego rozwiązania, dostosowanego do indywidualnych potrzeb konkretnego przedsiębiorstwa, lecz także poświęcenie czasu zespołowi, który będzie z tego systemu korzystał. To od pracowników operacyjnych, takich jak spedytorzy, dyspozytorzy czy specjaliści ds. rozliczeń, zależy bowiem w dużej mierze jego wydajność i skuteczność. Dlatego warto skupić się na ich potrzebach już na początkowym etapie wyboru systemu i przetestować wspólnie funkcjonalność oprogramowania, czy odpowiada ono ich realnym potrzebom – czy jest przyjazne, intuicyjne w obsłudze i czy będzie umożliwiać rozwój w miarę występowania kolejnych potrzeb, podkreślają praktycy. Należy przy tym pamiętać, że paradoksalnie zbyt wiele niepotrzebnych funkcji oprogramowania może nie pomagać, a nawet paraliżować pracę organizacji. Kolejna ważna kwestia to możliwość integracji TMS z systemami zewnętrznymi. Dla firm z branży TSL szczególnie istotna jest współpraca takiego oprogramowania np. z systemami telematycznymi, transportowymi giełdami ładunków czy zewnętrznymi programami finansowo-księgowymi oraz kadrowymi. Ogromne znaczenie ma również kwestia bezpieczeństwa danych i odpowiedniego ich zabezpieczenia oraz archiwizowania. Z tych wszystkich względów proces wdrożenia TMS wymaga też silnego zaangażowania właścicieli czy zarządu przedsiębiorstwa – chodzi przecież o system będący w przyszłości kluczowym dla organizacji.

Korzyści płynące z implementacji TMS

Jak już wspominano wcześniej, oprogramowanie TMS daje dostęp do przeglądu pełnego łańcucha dostaw, umożliwia uproszczenie całego ekosystemu i rejestruje każdy występujący w nim etap w ramach tego samego kompaktowego i intuicyjnego systemu. W przeszłości do zarządzania transportem przedsiębiorstwa wykorzystywały wiele różnych pakietów oprogramowania. Nie tylko komplikowało to funkcjonalność i niezawodność całego ekosystemu, ale utrudniało także gromadzenie i analizowanie danych – każda z platform stosowała bowiem inny styl raportowania, co powodowało, iż wyszukiwanie dostępnych możliwości było bardzo trudne i zawodne.

Natomiast rozwiązania TMS przenoszą wszelkie zadania związane z transportem na wyższy poziom. Umożliwiają rozbudowę i ograniczenie liczby duplikatów, nieporozumień oraz błędów popełnianych przez pracowników – wszystkie procesy dokumentacji i komunikacji są bowiem automatyzowane, co przekłada się na sprawną obsługę. Dzięki dostępowi do informacji w czasie rzeczywistym firmy otrzymują wystarczający czas na reakcję, niezależnie od tego, za pomocą jakiego rodzaju transportu realizowany jest przewóz. Co więcej, systemy te uwzględniają także wszelkie wymogi regulacyjne oraz zmiany ograniczeń i trudności, które mogą powodować takie przepisy.

KOMENTARZ EKSPERTA – Paweł Garbacz, Dyrektor ds. Rozwoju w Omecon

Platforma wymiany informacji w łańcuchu dostaw

Firmy muszą obecnie sprostać coraz większym wymaganiom klientów w zakresie informacji, elastyczności realizacji, jak również dodatkowych usług, czego bezpośrednim następstwem jest decyzja o tworzeniu własnych sieci dystrybucyjnych. Nowoczesne systemy klasy TMS – takie jak na przykład nasze rozwiązanie &UP® – stają się platformami wymiany informacji dla wszystkich uczestników procesu.

Dzięki rozwiązaniom mobilnym dla kierowców zyskujemy pełną kontrolę nad realizacją zleceń, a klienci na bieżąco otrzymują informacje o stanie zlecenia. Zapewnienie integracji z systemami ERP, WMS i finansowymi pozwala ograniczyć tradycyjną, papierową dokumentację. Przy okazji warto podkreślić, że transporty z elektronicznymi listami przewozowymi CMR przeszły testy ITD zaś technologia blockchain jest coraz częściej wykorzystywana w procesach transportowych. Optymalizacja planowania ładunków oraz tras dystrybucyjnych pozwala na terminową realizację zleceń oraz realne zmniejszenie kosztów, co z kolei przekłada się na wzrost zadowolenia klientów. Na podstawie dotychczas przeprowadzonych oraz aktualnie realizowanych wdrożeń oceniamy, że platforma logistyczna &UP® umożliwia ograniczenie kosztów realizacji zleceń nawet o 20%.

Poruszając kontekst wydajności operacyjnej systemu, nie sposób nie wspomnieć o technologii chmurowej, będącej w stanie zapewnić wysoki poziom świadczenia usług (SLA) poprzez zmultiplikowanie centrów danych w wielu lokalizacjach oraz całodobowe wsparcie. Dużą zaletą jest również możliwość zarządzania mocą obliczeniową np. poprzez jej zwiększanie na czas porannego, automatycznego planowania tras lub okresowo na czas wykonywania rozliczeń. Wiele korzyści gwarantuje też optymalna architektura rozwiązań. Projektując i rozwijając nasze systemy, opieramy się na architekturze mikrousługowej w rojach kontenerów. Takie podejście zapewnia wygodne dopasowanie rozwiązania do potrzeb klienta, a także łatwość rozwoju funkcjonalnego o kolejne usługi, które mogą wchodzić w skład innych rozwiązań klienta.

Ostatnia mila w logistyce to już nie tylko dostawa

Logistyka ostatniej mili, choć to „tylko” dostarczenie zamówienia z magazynu lub centrum dystrybucyjnego do odbiorcy końcowego, jest jedną z najważniejszych części składowych łańcucha dostaw oraz kluczowym elementem przewagi konkurencyjnej. Ostatni etap procesu dostawy towaru do odbiorcy ma bowiem istotne znaczenie dla budowania pozytywnych doświadczeń klienta. Tym bardziej konieczna staje się troska o terminowość i sprawność dostawy. Spowodowany pandemią dynamiczny rozwój sektora e-commerce, znaczący wzrost zamówień czy coraz częstsze skracanie terminu dostarczenia zakupów, nie ułatwiają tego zadania. A to nie jedyne problemy, z jakimi trzeba się mierzyć.

Niniejszy materiał jest artykułem, który ukazał się na łamach czerwcowego wydania magazynu ITwiz.



Pobierz artykuł

Jak szacują eksperci rynku logistycznego, obsługa ostatniej mili stanowi często nawet 50% kosztów całego łańcucha dostaw. Skąd bierze się to obciążenie? Problem zaczyna się już od dużego rozdrobnienia punktów odbioru – klienci chcą bowiem odbierać przesyłki w domu, paczkomacie, punktach odbioru (PUDO) czy bezpośrednio w sklepie (model Click & Collect). Trzeba więc zagwarantować sprawną obsługę kilku kanałów dostawy.

Wyzwaniem staje się też sam transport przesyłek, zwłaszcza w mieście – wbrew pozorom, nie tylko o korki w ruchu ulicznym chodzi. Problematyczne są choćby zdarzenia losowe na drogach czy trudności z zaparkowaniem, ale także różnego rodzaju regulacje ograniczające możliwość rozładunku. Do tego dochodzi wzrost liczby adresów dostaw, liczby dostaw priorytetowych, przewóz towarów nietrwałych o krótkich terminach przydatności (żywność i leki), sezonowość dostaw (wyprzedaże, święta itp.), przepełnione paczkomaty (czy brak miejsca na paczki o określonych gabarytach), kilkakrotne nawet próby dostawy przy odbiorach bezpośrednich itd. Wszystko to powoduje opóźnienia, może doprowadzać do pomyłek i przede wszystkim generuje kolejne koszty.

Na samym końcu mamy zaś jeszcze kontakt bezpośredni – z kierowcą, czy też sprzedawcą w kiosku lub pobliskim sklepie – a ten jest swego rodzaju „stemplem” wieńczącym, udaną lub nie, dostawę. Cały ten, jak widać, skomplikowany etap ma szczególne znaczenie dla końcowej satysfakcji klienta z otrzymanej usługi oraz dla kształtowania jego przyszłej lojalności i przywiązania do marki.

Pomoc niosą nowoczesne rozwiązania technologiczne

Aby zatem pozostać konkurencyjnymi na rynku, firmy muszą trzymać rękę na pulsie i nieustannie pracować nad odpowiednią wydajnością oraz jakością realizacji procesu ostatniej mili, tak aby zaspokoić rosnące wymagania klientów e-commerce. W celu usprawnienia ostatniego etapu doręczenia przesyłki do klienta, przedsiębiorstwa logistyczne, centra dystrybucyjne, firmy kurierskie, operatorzy pocztowi, ale też sieci usługowo-handlowe, sięgają coraz częściej po nowoczesne rozwiązania technologiczne.

I tak, na poziomie stacjonarnym – czyli w magazynie albo w centrum dystrybucyjnym – skrócenie czasu, który upłynął od momentu złożenia zamówienia przez klienta u sprzedawcy do chwili dostarczenia towaru do kupującego (lead time), osiągnąć można dzięki wdrożeniu systemu wspierającego całościowe zarządzanie procesami magazynowymi, a także rozładunkiem i załadunkiem. Na tym jednak nie koniec – sprawny przebieg procesów logistycznych wymaga dziś bowiem integracji z wieloma innymi obszarami. Krytyczne znaczenie ma tu właśnie tzw. ostatnia mila, czyli proces związany z dostarczeniem towaru z centrum logistycznego do odbiorcy.

„Kluczową funkcją rozwiązań wspierających tzw. ostatnią milę jest dziś zapewnienie sprawnej komunikacji w czasie rzeczywistym pomiędzy indywidualnymi dostawcami a dyspozytorem odpowiedzialnym za efektywny przebieg procesu, a nierzadko też bezpośredni kontakt z odbiorcami przesyłek. Aby jednak taka koordynacja na dużą skalę była możliwa, rozwiązanie wykorzystywane przez kierowców musi wspierać m.in. rejestrację zleceń do realizacji, zapewniać dostęp do planu trasy i jego bieżącą obsługę oraz wspomagać w planowaniu optymalnej trasy przejazdu. Wszystko to – w czasie rzeczywistym i w skali sięgającej tysięcy jednoczesnych użytkowników” – mówi Paweł Garbacz, dyrektor ds. rozwoju w firmie Omecon.

Podręczne wsparcie w realizacji dostaw

Oczywiste jest, że aplikacje działające na urządzeniach mobilnych, z których korzystają osoby odpowiedzialne za realizację finalnej dostawy przesyłek, nie mogą działać w oderwaniu od centralnej infrastruktury IT. Ogromnego znaczenia nabiera tu więc także sprawna, dwukierunkowa integracja rozwiązań typu „last mile” z systemami wspierającymi procesy logistyczne zarówno na poziomie operacji, jak i planowania dostaw.

„System centralny pozostaje najistotniejszym elementem rozwiązań wspierających finalne etapy procesów logistycznych. To w ramach centralnego systemu realizowane są złożone operacje na danych wykorzystywanych i gromadzonych podczas realizacji procesów transportowych. Aplikacja mobilna pełni tu zatem funkcję podstawowego narzędzia pracy kierowców, ale też źródła danych w zakresie rejestracji przesyłek odbieranych od nadawców lub ładowanych na samochód i postępów realizacji zleceń” – dodaje Paweł Garbacz.

Coraz istotniejszym elementem tego typu rozwiązań jest zapewnienie obsługi płatności za przesyłkę przy odbiorze w formie gotówkowej, a coraz częściej też elektronicznej. Warto dodać, że całe środowisko musi zapewniać wysoką elastyczność wspieranych procesów, która staje się niezbędna np. w razie konieczności przekierowania paczki na inny adres lub zmiany terminu doręczenia.

Aplikacje napędzają wzrost efektywności

Zatem przykładem rozwiązań, z którymi „wychodzimy” już z magazynu czy centrum dystrybucyjnego, są aplikacje działające na różnego rodzaju urządzeniach przenośnych. Wyposażeni w takie rozwiązania kierowcy mają przy sobie kompleksowe narzędzia wspierające ich w codziennej pracy. Co ważne, do ich uruchomienia w wielu przypadkach wystarczy dziś typowy smartfon. Aplikacje takie pozwalają na komunikację w czasie rzeczywistym – poprzez przenośne terminale – pomiędzy przebywającymi w terenie wspomnianymi pracownikami a dyspozytorem. Urządzenia te wspierają wykonywanie działań operacyjnych, takich jak planowanie i generowanie optymalnej trasy dostaw, realizacja zleceń doręczeń, podjęć i zwrotów; rejestracja przesyłek do dostarczenia, zwrotnych i podjętych, czy aktualizacja statusów oraz bieżący monitoring postępów dostaw. Rozwiązania tego typu zwiększają efektywność działań operacyjnych, podnoszą wskaźnik terminowości, a także poprawiają jakość kontroli przebiegu procesów.

Nie tylko dostawa

Potrzeby w obszarze rozwiązań wspierających tzw. ostatnią milę w ramach procesów logistycznych rosną – tym bardziej że ostatni etap dostaw stwarza wiele nowych możliwości w zakresie sprzedaży, świadczenia usług i zapewnienia wartości dodanej dla odbiorców. Warto zaznaczyć, że nie dotyczy to jedynie sektora e-commerce. Model ten z powodzeniem wykorzystują dziś choćby duże sieci sprzedające elektronikę użytkową, która – poza samym dostarczeniem do klienta – wymaga dodatkowych kompetencji oraz materiałów na potrzeby instalacji lub konfiguracji.

„Rosnące zapotrzebowanie na usługi dodatkowe ogranicza realizację dostaw wprost przez firmy kurierskie, co sprawia, że przybywa organizacji decydujących się na powołanie własnych zespołów odpowiedzialnych za dostarczenie towaru i usługi bezpośrednio w terenie. Realizacja usług dodatkowych względem samej dostawy wymaga jednak innego podejścia do planowania zleceń, kompletacji towaru czy komunikacji z klientem niż w ramach typowej działalności spedycyjnej. Nasze rozwiązania z powodzeniem mogą być wykorzystywane również i w takim kontekście. Co więcej, zapewniają też efektywne wsparcie wszelkiego rodzaju działań realizowanych w terenie, w tym procesów serwisowych i instalatorskich” – zapewnia Paweł Garbacz.

Jako konsumenci stajemy się coraz bardziej wygodni – i skłonni za wygodę dodatkowo zapłacić. Sprawia to, że wszelkiego rodzaju procesy, związane ze świadczeniem rozmaitych usług bezpośrednio w miejscu wskazanym przez klienta, będą nabierały dodatkowego znaczenia. Można też spodziewać się, że zaplecze logistyczne takich operacji stanie się jeszcze bardziej złożone niż obecnie, a potrzeby w zakresie rozwiązań IT dodatkowo się zwiększą.

Automatyzacja i optymalizacja procesów logistycznych kluczem do efektywnego łańcucha dostaw

Niniejszy materiał jest artykułem, który ukazał się na łamach miesięcznika TSLbiznes (1/2022).



Pobierz artykuł

Normy GDP jako istota dystrybucji farmaceutycznej

Poruszając kwestię szeroko pojętej logistyki rynku farmaceutycznego nie sposób nie wspomnieć o normie GDP (Dobrej Praktyki Dystrybucyjnej), określającej zasady bezpieczeństwa w zakresie przyjmowania, magazynowania i organizacji transportu. O ile wdrożeniu, przestrzeganiu i cyklicznej weryfikacji GDP podlegają nade wszystko producenci, podmioty świadczące usługi magazynowania, transportu i dystrybucji ale również sprzedawcy leków o tyle wymogi systemu jakości nakładają – choć nie wprost – określone obowiązki także na dostawców rozwiązań IT. Zgodnie z GDP bowiem, produkty higieniczno-lecznicze powinny mieć zagwarantowaną między innymi: wysoką i niezmienną jakość usług logistycznych oraz jednakowe parametry na każdym etapie ich obrotu (od produkcji po dystrybucję). Z kolei w zapewnieniu tych właśnie, jakże kluczowych wartości, mają służyć systemy wspierające swoją funkcjonalnością realizację procesów dystrybucyjno-transportowych w celu zachowania efektywności zimnego łańcucha dostaw. W dużej mierze to właśnie warstwa informatyczna odpowiedzialna jest za efektywny przebieg i realizację optymalnie zaplanowanych operacji.

Technologia i informatyzacja procesów to konieczność

Transport wrażliwego i wartościowego towaru musi być wspierany technologią na najwyższym poziomie bez możliwości pozostawienia miejsca na jakiekolwiek błędy. Aby zachować wysoką jakość i bezpieczeństwo produktów farmaceutycznych, kluczowe jest zapewnienie wymaganych warunków temperaturowych – podkreśla Paweł Garbacz, dyrektor ds. rozwoju w Omecon. Wyzwaniem staje się bowiem organizacja transportu i dystrybucji w sposób nieprzerwany na każdym z etapów łańcucha dostaw. Dla zapewnienia bezpieczeństwa składowania, transportu i dystrybucji nieoceniona jest możliwość natychmiastowej reakcji na wszelkie zmiany zwłaszcza temperatury – dodaje.

W dobie nieustannego pozyskiwania, gromadzenia i przetwarzania olbrzymich ilości danych, efektywny przepływ informacji jest niezwykle istotny zwłaszcza w dystrybucji farmaceutycznej, w której czas i terminowość mają strategiczne znaczenie dla jakości realizowanych usług transportu i dostaw. Obszar planowania tras pomiędzy producentem a hurtowniami (magazynami) a następnie dystrybucją do klientów końcowych (aptek i szpitali) musi być zinformatyzowany i w dużym stopniu wspierany algorytmami optymalizacyjnymi. Bardzo ważna jest efektywna koordynacja przewozów oraz planowanie tras przy użyciu wspomnianych algorytmów. Odpowiedzią na te potrzeby jest między innymi system zarządzania transportem &UP® TMS, który zapewnia wsparcie w obszarze planowania połączeń i harmonogramów jazdy, realizacji i monitoringu operacji logistyczno-dystrybucyjnych oraz kontroli rozliczeń wykonanych zleceń. Wdrożenie systemu klasy TMS umożliwia optymalizację procesów załadunkowo-rozładunkowych oraz wzrost wydajności dzięki obsłudze większej liczby transportów. Zapewnia również oszczędności w wymiarze czasowym dzięki jego skróceniu w przypadku reakcji na ewentualne zmiany w harmonogramie tras oraz automatyzacji rozliczeń przewoźników – podsumowuje Paweł Garbacz.

Od ogółu do szczegółu – perspektywa biznesowa klientów wspierana przez funkcjonalność modułową platformy &UP® w czterech głównych obszarach operacyjnych.

Terminowość i wydajność wyznacznikami jakości usług logistycznych

W przypadku ostatniej mili mającej miejsce w procesie dystrybucji produktów leczniczych, nie mniej istotną rolę niż sam środek transportu wyposażony w urządzenia zapewniające optymalną temperaturę i warunki transportu, odgrywa wsparcie informatyczne. Mobilna aplikacja &UP® do monitoringu i realizacji dostaw, ma na celu sprostanie niezbędnym procedurom stosowanym w hurtowej dystrybucji zaopatrzenia aptek i szpitali. Dzięki funkcji bieżącego monitoringu temperatury, przewoźnik jest w stanie w czasie rzeczywistym utrzymywać i kontrolować jej poziom oraz podejmować ewentualne reakcje w sytuacjach awaryjnych. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek odstępstw, czujniki odpowiedzialne za odczyt temperatury w komorze chłodniczej przekazują do aplikacji informację o przekroczeniu wymaganej wartości w postaci alertu. Z kolei dzięki natychmiastowej wymianie danych z centralnym systemem, możliwe jest raportowanie klientom aktualnych statusów temperatury lub potwierdzeń jej utrzymania na całym odcinku realizowanej dostawy – komentuje Paweł Garbacz. Warto również wspomnieć, że aplikacja kompleksowo wspiera przewoźnika w całym procesie dystrybucji od momentu kompletacji i załadunku samochodu, poprzez realizację kolejnych dostaw z listy, poprzez rozliczenia z klientami a w uzasadnionych przypadkach nawet po odbiór opakowań zwrotnych.

„Transport wrażliwego i wartościowego towaru musi być wpierany technologią na najwyższym poziomie bez możliwości pozostawienia miejsca na jakiekolwiek błędy. Wyzwaniem staje się bowiem organizacja transportu i dystrybucji w sposób nieprzerwany na każdym z etapów łańcucha dostaw. Dla zapewnienia bezpieczeństwa składowania, transportu i dystrybucji nieoceniona jest możliwość natychmiastowej reakcji na wszelkie zmiany zwłaszcza temperatury – podkreśla Paweł Garbacz, dyrektor ds. rozwoju w Omecon.

Redukcja kosztów i wzrost efektywności wartościami nie do przecenienia

Rygor wymogów nie obejmuje jednak tylko i wyłącznie monitoringu temperatury lecz także ograniczenia czasowe w samym tranzycie. Jedną z wielu docenianych przez klientów korzyści wykorzystania wspomnianej aplikacji jest bowiem wzrost terminowości a tym samym wydajności realizacji dostaw, która bezpośrednio przekłada się na poprawę jakości obsługi aptek i szpitali. Jednak by uzyskać zadowalające efekty w tym wymiarze konieczna jest szczegółowa analiza zagadnień transportowych oraz ich późniejsza optymalizacja.
Nasze wieloletnie doświadczenie wskazuje, że kluczowe znaczenie w procesach dystrybucji farmaceutycznej ma wyznaczenie stałych i optymalnych a przy tym wysoce wykonalnych stref transportowych dla sieci dystrybucji – dodaje Krzysztof Hołowacz, dyrektor projektów optymalizacyjnych. To jedna z pięciu usług jakie w ramach działań optymalizacyjnych oferujemy naszym klientom:

1. Trasowanie czyli określenie kolejności realizacji zleceń, dostosowanej do wymaganych okien czasowych przy jednoczesnej minimalizacji długości tras i parametrów kosztowych.
2. Podział zleceń z uwzględnieniem powyższych kryteriów oraz ograniczeń wagowych i objętościowych, warunków przewozu towarów i parametrów posiadanej floty.
3. Ustalanie liczby oraz lokalizacji oddziałów/centrów dystrybucyjnych.
4. Podział na strefy transportowe z uwzględnieniem częstotliwości dostaw i/lub prognozowanej sprzedaży na trasie.
5. Geokodowanie czyli zamiana adresu pocztowego na współrzędne geograficzne.

Optymalizacje geograficzne opieramy na aktualnych mapach cyfrowych, wyznaczając najszybsze i/lub najkrótsze bądź najkorzystniejsze kosztowo trasy, uwzględniające ograniczenia drogowe, czasowe i flotowe. Z kolei planiście obsługującemu aplikację udostępniamy rozbudowany mechanizm sugestii do generowania alternatywnych scenariuszy przy zadanych kryteriach.

Korzyści będące efektem przeprowadzonej analizy optymalizacyjnej dla hurtowni farmaceutycznej.

„Efektami jednej z przeprowadzonych dla sieci hurtowni farmaceutycznych (13 centrów dystrybucyjnych, 2 500 aptek, ponad 100 pojazdów) analiz w zakresie stref transportowych i tras, były korzyści w postaci redukcji: liczby stref (tras) o 17% oraz łącznej długości tras do 2 500 km w skali dnia co w konsekwencji wpłynęło na zmniejszenie łącznego czasu pracy kierowców. Wyzwaniem w projekcie było bez wątpienia opracowanie tras o największym stopniu wykonalności – podkreśla Krzysztof Hołowacz. Planowanie to polegało na wyznaczeniu dla każdej trasy podobnego dystansu, liczby obsługiwanych aptek/szpitali oraz wolumenu towarów. Równie ważne okazało się zatem prognozowanie wielkości zamówień i optymalne wykorzystanie przestrzeni ładunkowej pojazdu. Ostatecznie jednak osiągnięty został cel minimalizacji kosztów dystrybucji dzięki urealnieniu faktycznych przejazdów i optymalizacji wykorzystania dostępnej floty – dodaje.”

29 września – Dzień Kuriera i Przewoźnika

Dzisiaj i nie tylko, w podziękowaniu za codzienne zmagania w walce z czasem i przeciwnościami losu, w uznaniu dla nieocenionej roli w tworzeniu niezachwianej logistyki i łańcucha dostaw oraz zasług w budowaniu i rozwoju polskiej gospodarki, wszystkim Kurierom i Przewoźnikom życzymy:

  • niekończących się pokładów cierpliwości i spokoju,
  • uśmiechniętych, wyrozumiałych i zawsze obecnych pod wskazanym adresem klientów,
  • braku korków ulicznych i awarii samochodów,
  • lekkich przesyłek,
  • optymalnych tras,
  • okoliczności sprzyjających terminowym doręczeniom,
  • wygodnych i ergonomicznych narzędzi wspierających procesy dostaw.
Wywiad z Marcinem Michalakiem – dyrektorem ds. zarządzania siecią DPD Polska

Z Marcinem Michalakiem, dyrektorem ds. zarządzania siecią w DPD Polska, rozmawiamy o wpływie pandemii COVID-19 na działalność firm kurierskich, wyzwaniach związanych z zarządzaniem jedną z największych sieci transportowych w Polsce, a także o przebiegu wdrożenia oraz biznesowych efektach wykorzystania systemu klasy TMS dostarczonego przez Omecon.

Niniejszy materiał jest wywiadem, który ukazał się na łamach czerwcowego wydania magazynu ITwiz.



Pobierz wywiad
Przy naszej skali działania bez nowego systemu TMS byłoby trudniej

Jak bardzo sytuacja branży usług kurierskich zmieniła się wraz z nadejściem pandemii COVID-19?

W czasie pandemii znacząco wzrosła rola kurierów, którzy stali się głównymi pośrednikami w bieżącym obrocie handlowym. Istotne wzrosty wynikały m.in. z nasilonej działalności w obszarze e-commerce. W całym 2020 roku przewieźliśmy 193,5 mln paczek. Jest to wartość o ponad 24% wyższa niż rok wcześniej, a w pierwszym półroczu – głównie za sprawą ograniczeń wprowadzonych w marcu 2020 roku – wzrosty sięgnęły nawet 30%. Codziennie w szczytowym okresie pracowało dla nas 7500 kurierów. Usługi kurierskie stały się w wielu przypadkach jedynym możliwym kanałem dystrybucji, co przełożyło się na skalę działalności firm z branży KEP.

Zmieniła się też specyfika naszej działalności. Dotychczas główne piki obciążenia sieci obserwowaliśmy przede wszystkim na przełomie listopada i grudnia. Wskutek pandemii nasze stałe obciążenia przez cały drugi kwartał 2020 roku utrzymywały się na poziomie typowym dla grudnia. Jest to bardzo duża zmiana, bo jeśli każdego dnia obsługujemy 700 tys. przesyłek, to wzrost na poziomie 30% sugeruje, że do naszej sieci jednego dnia trafia 200 tys. paczek więcej. Przekładając to na transport ciężarowy, oznacza to, że z dnia na dzień potrzebowaliśmy dodatkowych 200 ciężarówek. Sezonowość, która jest naturalnym i stałym elementem działalności kurierskiej, wymagała od nas umiejętności skalowania procesów. Te umiejętności – i możliwości techniczne – okazały się nieocenione w pierwszych tygodniach obowiązywania obostrzeń związanych z COVID-19.

Jak bardzo zmienił się wówczas sposób działania DPD?

Przeskalowanie naszej działalności w krótkim czasie było możliwe dzięki systematycznym inwestycjom w rozwój infrastruktury oraz efektywności działania poszczególnych oddziałów. Dysponując rezerwowymi mocami, mogliśmy bardzo szybko dociążyć infrastrukturę tak, aby zapewnić wymaganą efektywność działania. Ponadto, przeorganizowaliśmy nasze procesy biznesowe pod kątem 24-godzinnego trybu pracy.

Z kolei w obszarze tzw. ostatniej mili wdrożyliśmy wiele usług i rozwiązań, które umożliwiły realizację procesu dostarczenia przesyłki odbiorcom w bezpieczny, ale sformalizowany sposób. Mam tu na myśli m.in. rozwiązania ułatwiające bezkontaktowe doręczanie oraz nadawanie przesyłek. Kurierów wyposażyliśmy także w nowe, wygodniejsze w użyciu terminale wspierające płatności bezgotówkowe.

Zmiany nastąpiły również w obszarze transportu ciężarowego. Wprowadziliśmy elektroniczny list przewozowy, bezkontaktowe odprawy samochodów ciężarowych. Większość zespołu pracowała zdalnie, co wymagało modyfikacji w systemach IT. Byłoby to niemożliwe bez dobrego i wydajnego systemu klasy TMS (Transport Management System), który pozwolił na łatwe i szybkie zwiększenie skali działania.

„Dzięki wdrożeniu nowego systemu TMS po wybuchu pandemii COVID-19 mogliśmy w krótkim czasie wprowadzić funkcjonalność elektronicznego listu przewozowego. Dokumenty w wersji cyfrowej, bezpośrednio z rozwiązania TMS trafiają do aplikacji dla kierowców, dzięki czemu cała odprawa transportu odbywa się bezkontaktowo. Wydaje mi się, że wdrożyliśmy taką funkcjonalność jako pierwsi na rynku. Było to możliwe właśnie za sprawą rozbudowanych możliwości platformy dostarczonej przez firmę Omecon. W czasie pandemii pracowaliśmy przez kilka miesięcy przy pełnej wydajności systemu 24 h na dobę przez 7 dni w tygodniu w trybie ciągłym, bez większych trudności i przestojów. W tym czasie wdrażaliśmy także nowe funkcjonalności i rozwiązania związane z pandemią w sposób szybki i skuteczny. To właśnie szybkość i skuteczność mają tutaj strategiczne znaczenie.”

Jak duże znaczenie biznesowe ma dla Państwa obszar transportu liniowego?

Dział transportu jest krwiobiegiem firmy logistycznej. Od jego sprawności zależy terminowość i prawidłowość obiegu towarów między oddziałami, co ma kluczowe znaczenie dla jakości świadczonych usług spedycyjnych. Z kolei sercem działu transportu jest system TMS, dzięki któremu możemy w sposób planowy i skoordynowany zapewnić terminowość odbiorów i dostaw w poszczególnych oddziałach. Rozwiązanie odpowiada również za obsługę i efektywne zarządzanie operacjami transportowymi załadunku i rozładunku ciężarówek. Naszą sieć tworzy niemal 1500 ciężarówek i 2500 naczep wykorzystywanych w systemie dobowym, co obrazuje skalę operacji transportowych w firmie. Miesięcznie nasi przewoźnicy pokonują ok. 12 mln km, czyniąc nas jedną z największych sieci transportowych w Polsce. W centralnej sortowni DPD Polska w Strykowie obsługiwanych jest średnio 50 zestawów (naczepa i ciągnik) w ciągu godziny. Każdy przestój w operacjach obsługi przesyłek, a także rozładunku i załadunku ciężarówek ma swoje konsekwencje. Kwadrans opóźnienia przekłada się bowiem na kilka tysięcy nieprzesortowanych przesyłek, a nawet może prowadzić do utrudnień w okolicznym ruchu drogowym.

Kiedy i dlaczego rozpoczęli Państwo działania mające na celu zmianę systemu TMS?

Pierwsze analizy pod kątem wyboru nowego rozwiązania klasy TMS przeprowadziliśmy w 2017 roku. Korzystaliśmy bowiem z napisanego specjalnie dla DPD Polska kilkanaście lat wcześniej rozwiązania, które nie gwarantowało wystarczającej skalowalności i elastyczności. Funkcjonalność tamtego systemu przestawała odpowiadać naszym potrzebom, a wydajność nie spełniała ówczesnych standardów rynkowych oraz technicznych. Jeszcze przed pandemią COVID-19 obserwowaliśmy systematyczny wzrost skali naszej działalności. Wiedzieliśmy więc, że w pewnym momencie spotkamy się z problemem niewystarczającej wydajności systemu. Brakowało nam również możliwości łatwego zintegrowania TMS ze specjalistycznymi rozwiązaniami wspierającymi nasze procesy, w tym z systemami automatyzującymi.

Chęć zmiany systemu TMS była też wynikiem polityki firmy. Zawsze staramy się podejmować działania wyprzedzające faktyczne potrzeby tak, aby zagwarantować jak najlepszą obsługę klientów. Jesteśmy nastawieni na eliminowanie wyzwań, zanim faktycznie wystąpią. Takie podejście zaprocentowało w marcu 2020 roku. Pierwotnie skupiliśmy się na poszukiwaniu gotowego rozwiązania, które zagwarantuje odpowiednio wysoką wydajność i dostępność. Ważna była także jego elastyczność. Ostatecznie okazało się, że wobec tak dużej skali działalności i specyfiki sieci transportowej, żadne z dostępnych rozwiązań nie spełnia naszych oczekiwań. Konieczne stało się wdrożenie systemu dostosowanego do potrzeb.

Istotnym argumentem przemawiającym za wyborem dopasowanego do nas rozwiązania był fakt, że w naszej organizacji z systemu klasy TMS, w sposób rotacyjny, korzysta kilkaset osób pracujących w 60 oddziałach i 3 sortowniach. Zależało nam na tym, aby od strony użytkownika nowe rozwiązanie było unowocześnione, ale podobne do wykorzystywanego wcześniej. Chcieliśmy w ten sposób uniknąć rewolucji na poziomie obsługi systemu.

Ostatecznie wybrali Państwo rozwiązanie zbudowane na bazie platformy &UP® firmy Omecon…

System, który dostarczyła nam firma Omecon, to nowe rozwiązanie, którego specyfikacja została dostosowana do naszych potrzeb i wzbogacona o konieczne dla nas funkcje. O wyborze oferty zadecydowało wiele czynników. Po pierwsze, zaproponowane nam rozwiązanie zapewniało oczekiwane zwiększenie wydajności, a także bezpieczeństwo i ciągłość działania biznesu. Doceniliśmy także zaangażowanie zespołu Omecon w rozwiązywanie wszelkich problemów czy wątpliwości z naszej strony.

Nie mniej ważna była też architektura rozwiązania i jego modułowa konstrukcja, która zapewnia możliwość stosunkowo łatwego rozwijania funkcjonalności systemu i wprowadzania zmian odpowiadających nowym potrzebom naszego biznesu. Dzięki budowie modułowej możemy szybko reagować na potrzeby rynku, a szerokie możliwości integracji z innymi rozwiązaniami wspierającymi obszar transportu gwarantują dodatkowe możliwości optymalizowania procesów.

„Zbudowany przez zespół Omecon system klasy TMS jest dziś fundamentem transportu liniowego DPD Polska. Jest zasilany danymi operacyjnymi z systemów wspierających detaliczne operacje przewozowe. Odpowiada za dystrybucję rozkładów jazdy, generowanie potwierdzeń realizowanych operacji, a także zleceń transportowych i dokumentów przewozowych oraz bieżącą obsługę procesów przewozu przesyłek pomiędzy naszymi sortowniami i oddziałami. Wspiera też rozliczanie przewoźników i fakturowanie. Trudno dziś wyobrazić sobie funkcjonowanie naszej firmy bez tego rozwiązania.”

Jak wspomina Pan przebieg procesu wdrożenia nowego systemu TMS? Czy skala Państwa organizacji była dużym utrudnieniem?

Skala była tylko częścią wyzwania. Specyfika procesów powoduje, że w naszej działalności praktycznie nie występują okna serwisowe. Jak wspomniałem, wszelkie przerwy w obsłudze transportu, a więc i w dostępności rozwiązania TMS, stanowią w tym przypadku kolejne wyzwania. Konieczne było zachowanie pełnej sprawności operacyjnej, dlatego wdrożenie systemu podzieliliśmy na dwa etapy. Pierwszy z nich zakładał równoległe wykorzystanie dwóch rozwiązań. Wszystkie operacje dublowaliśmy w dotychczasowym systemie oraz w narzędziu dostarczonym przez Omecon. Podstawą naszych operacji pozostawało wówczas starsze rozwiązanie, a nowsze pełniło rolę wspomagającą. Po stabilizacji nowego systemu i uzyskaniu pozytywnych opinii od użytkowników, odwróciliśmy ten układ. Nowe rozwiązanie stało się nadrzędnym, a starsze pomocniczym. Po weryfikacji wszystkich operacji wyłączyliśmy stary system. Oceniam, że cały proces – pomimo swojej złożoności – przebiegł płynnie i bez większych niespodzianek, co zawdzięczam w dużej mierze obsługującemu nas zespołowi Omecon oraz specjalistom z DPD Polska. Start produkcyjny rozwiązania nastąpił w sierpniu 2020 roku. Wszystkie nasze założenia dotyczące funkcjonalności, wydajności czy szybkości reakcji producenta zostały spełnione zgodnie z założonymi wskaźnikami KPI i SLA. Ewentualne problemy – naturalne w przypadku tego typu projektów – były szybko i rzeczowo eliminowane.

Na naszą efektywność operacyjną wpłynęła również ergonomia pracy z nowym rozwiązaniem oraz dodatkowe funkcjonalności i możliwości integracji. Mając doświadczenia w pracy z systemem &UP®, zdajemy sobie sprawę, że w obliczu zmian związanych z pandemią COVID-19 i przy takiej skali działania, gdybyśmy zostali przy starym systemie TMS, nasze możliwości operacyjne byłyby ograniczone.

„W kontekście efektywności procesów bardzo przydatna okazała się możliwość szybkiej integracji rozwiązania TMS Omecon z innymi specjalistycznymi systemami. Po jego wdrożeniu, w krótkim czasie mogliśmy wykorzystać też funkcjonalność tzw. elektronicznej plomby, która została w całości z nim zintegrowana. Dzięki temu w dowolnym momencie dysponujemy aktualnymi informacjami o faktycznej lokalizacji każdej naszej przyczepy. Możemy kontrolować pokonywane przez nie trasy oraz ewentualne ingerencje w przestrzeń ładunkową.”

W jaki sposób wdrożenie dostarczonego przez Omecon rozwiązania TMS wpłynęło na efektywność procesów biznesowych w Państwa firmie?

Zbudowany przez zespół Omecon system klasy TMS stał się fundamentem transportu liniowego DPD Polska. Jest zasilany danymi operacyjnymi z systemów wspierających detaliczne operacje przewozowe. Odpowiada za planowanie i dystrybucję rozkładów jazdy, generowanie potwierdzeń realizowanych operacji, a także zleceń transportowych i dokumentów przewozowych oraz bieżącą obsługę procesów przewozu przesyłek pomiędzy naszymi sortowniami i oddziałami. Wspiera też rozliczanie przewoźników i fakturowanie.

W kontekście efektywności procesów bardzo przydatna okazała się możliwość szybkiej integracji rozwiązania TMS Omecon z innymi, specjalistycznymi systemami. Po jego wdrożeniu, w krótkim czasie mogliśmy wykorzystać również funkcjonalność tzw. elektronicznej plomby, która została w całości z nim zintegrowana. Dzięki temu w dowolnym momencie dysponujemy aktualnymi informacjami o faktycznej lokalizacji każdej naszej przyczepy. Możemy kontrolować pokonywane przez nie trasy oraz ewentualne ingerencje w przestrzeń ładunkową.

Wdrożenie nowego systemu TMS już na początku pandemii pozwoliło w krótkim czasie wprowadzić funkcjonalność elektronicznego listu przewozowego innego dostawcy. Dokumenty w wersji cyfrowej bezpośrednio z rozwiązania TMS trafiają do aplikacji dla kierowców. Dzięki temu cała odprawa transportu odbywa się bezkontaktowo. Wydaje mi się, że wdrożyliśmy taką funkcjonalność jako pierwsi na rynku.

Jakie są Państwa główne plany w obszarze modernizacji systemów wspierających funkcjonowanie sieci transportowej?

W obszarze zarządzania siecią transportową pracujemy m.in. nad szerszym wykorzystaniem automatyzacji najbardziej powtarzalnych operacji. Stawiamy na bezobsługowe procesy odpraw, usprawnienie obsługi kierowców, a także cyfryzację dokumentów. Dążymy do sytuacji, w której kierowca regularnych linii transportowych DPD Polska będzie samodzielnie wjeżdżał na teren placu przeładunkowego, odprawiał się w aplikacji, która poprowadzi go na konkretne stanowisko, ale też wskaże, kiedy odpiąć jedną naczepę i pobrać następną. Wszystkie informacje będą automatycznie pobierane z systemu, a każdy etap obsługi będzie weryfikowany. W ramach współpracy z zespołem Omecon rozwijamy też system TMS. Jesteśmy m.in. w trakcie tworzenia interaktywnych, samoobsługowych portali dla naszych oddziałów i przewoźników.

„W czasie pandemii znacząco wzrosła rola kurierów, którzy stali się głównymi pośrednikami w bieżącym obrocie handlowym. Istotne wzrosty wynikały m.in. z nasilonej działalności w obszarze e-commerce. W całym 2020 roku przewieźliśmy 193,5 mln paczek. Jest to wartość o ponad 24% wyższa niż rok wcześniej, a w pierwszym półroczu – głównie za sprawą ograniczeń wprowadzonych w marcu 2020 roku – wzrosty sięgnęły nawet 30%. Codziennie w szczytowym okresie pracowało dla nas 7 500 kurierów. Usługi kurierskie stały się w wielu przypadkach jedynym, możliwym kanałem dystrybucji.”

Wywiad przeprowadził Piotr Waszczuk.