Z Rafałem Szydłowskim, dyrektorem ds. Infrastruktury Łańcucha Dostaw w Neuca SA, największej hurtowni farmaceutycznej w Polsce, rozmawiamy o: optymalizacji codziennych dostaw do ok. 25 tys. odbiorców w Polsce realizowanych na ponad 1000 trasach; wymaganych przez klientów Neuca gwarancji konkretnych godzin dostaw; korzyściach z wdrożenia platformy Omecon; a także specyfice rynku farmaceutycznego.
Od lewej: Natalia Pączkowska, Koordynator Wsparcia Łańcucha Dostaw; Rafał Szydłowski, Dyrektor ds. Infrastruktury Łańcucha Dostaw; Marta Nadulska, Specjalista ds. Wsparcia Łańcucha Dostaw w firmie Neuca.
Jaki był cel wdrożenia platformy Omecon &UP® w firmie Neuca? Jaka jest specyfika rynku, na którym działa Państwa firma?
Każdego dnia z naszych magazynów do aptek i pozostałych klientów wyjeżdża rano ponad 600, a po południu kolejne niemal 500 samochodów. Codziennie realizujemy nimi do 12 tys. dostaw rano i ponad 5 tys. po południu i wieczorem. Często do jednego punktu dostarczamy leki dwa razy dziennie. Potrzebowaliśmy narzędzia, które pozwoli nam jak najbardziej optymalnie, czasowo i kosztowo, zarządzać tak dużą ilością dostaw i flotą pojazdów.
Jednocześnie nowa platforma pomaga nam spełnić stawiane przez odbiorców oczekiwania co do jakości serwisu. Specyficzne dla sektora, w którym działamy, jest to, że apteki wymagają dostaw o konkretnej godzinie. Natomiast okienka dostaw są bardzo krótkie, rzędu kilkunastu minut.
Z klientami jesteśmy umówieni na w miarę stałe grafiki dostaw. Niektóre apteki oczekują, że nasz samochód pojawi się z towarem jeszcze przed otwarciem. Dzięki temu zamówione leki znajdą się w systemie aptecznym i na półkach przed wizytą pierwszego klienta.
Jako klienci aptek przyzwyczailiśmy się bowiem do tego, że jeśli nie ma w niej jakiegoś leku, to tego samego dnia po południu, lub następnego dnia rano on się w niej pojawi. Tak szybka reakcja aptek na potrzeby pacjentów możliwa jest tylko dlatego, że hurtownie farmaceutyczne – jak Neuca – mogą świadczyć serwis na tak wysokim poziomie.
Jesteśmy w stanie zapewnić nawet dwie dostawy każdego dnia. Wyjątkiem mogą być bardzo małe punkty apteczne lub te, położone w miejscowościach z dala od głównych tras.
Jak udaje się Państwu spełnić wyśrubowane oczekiwania aptek?
Optymalizacja kosztów transportu z jednej strony i zagwarantowanie klientom wyznaczanych przez nich terminów dostaw to sprawy bardzo trudne do pogodzenia. W idealnym świecie należałoby mieć niemal tyle samochodów, ilu obsługujemy klientów, albo klienci musieliby się zgodzić na dowolnie duże okna czasowe dostaw. To sprzeczności.
Musimy więc godzić ogień z wodą. I do tego służy nam platforma Omecon &UP®. Dzięki niej możemy rozsądnie zaplanować trasy i zrealizować dostawy w zgodzie z oczekiwaniami. Jest to o tyle ważne, że rynek hurtowni farmaceutycznych jest bardzo konkurencyjny. Działa na nim kilka dużych podmiotów.
Codziennie mierzymy się z konkurencją, a jakiekolwiek odstępstwa od ustalonych z klientem parametrów dostawy są szybko przez niego piętnowane. W razie kolejnego problemu klient mógłby zrezygnować ze składania zamówień w naszej hurtowni.
Wspomina Pan, że z narzędzia wspierającego planowanie i optymalizowanie tras dostaw korzystają Państwo od dawna. Co zdecydowało o tym, że 2 lata temu zmigrowali się Państwo na platformę Omecon &UP®?
Jeszcze 7 lat temu trasy układaliśmy ręcznie. Był to żmudny i długotrwały proces. W dodatku wymagający zaangażowania sporej liczby osób. Po przejściu na narzędzie informatyczne, wspierające ten proces, uzyskaliśmy skokową optymalizację kosztów i wzrostu poziomu naszych usług. Nie wyobrażam sobie, abyśmy robili to znowu ręcznie.
O wyborze dwa lata temu platformy Omecon &UP® zdecydowała przede wszystkim poprawa ergonomii pracy. Poprzednie narzędzie wymagało od nas znacznego nakładu pracy przy przygotowywaniu danych wejściowych. Dodatkowo, nawet niewielkie nieścisłości w tabelach, które były wykorzystywane w tym rozwiązaniu, mogły wpływać na jakość generowanych wyników — czasami pojawiały się rezultaty, które nie w pełni wspierały proces planowania tras kierowców. Sam interfejs nie był w pełni intuicyjny, a obsługa narzędzia wymagała dodatkowej wiedzy i doświadczenia. Brakowało również mechanizmów, które w czytelny sposób wspierałyby użytkownika w codziennej pracy. W efekcie realizacja poszczególnych etapów była bardziej czasochłonna i wymagała dodatkowej weryfikacji, co wydłużało cały proces planowania i utrudniało jego sprawne przeprowadzanie.
Jakie korzyści uzyskali Państwo po wdrożeniu platformy Omecon?
Najważniejszym był dużo łatwiejszy sposób pracy z nowym rozwiązaniem. Nie wymagał od nas tak dużej uwagi, precyzji i czasu poświęcanego na przygotowanie danych. Proces ten skrócił się z pół dnia do kilkunastu minut. System po prostu nie pozwala na wprowadzenie błędnych informacji.
Platforma Omecon jest też dużo bardziej intuicyjna. Po prostu lepiej się z nią pracuje. Oczywiście spełnia również wszystkie pozostałe nasze oczekiwania. Po pierwsze, daje gwarancję dostawy o określonej godzinie. Po drugie, pozwala optymalizować koszty transportu.
Trzeba przy tym pamiętać, że Neuca działa na rynku, na którym wysokość marży jest ustawowo regulowana. Musimy więc z jednej strony dbać o wysoki poziom satysfakcji klientów, a z drugiej – kontrolować koszty.
Poza tym sam proces migracji był prosty. Po wdrożeniu Omecon &UP® zostaliśmy przeszkoleni z jej funkcjonalności i od razu zaczęliśmy z niej korzystać. Na początku ze wsparciem nowego partnera.
Jak teraz wygląda przygotowanie danych i praca z systemem Omecon &UP®?
Każdego dnia wprowadzane są w nowym systemie drobne zmiany, związane z dodaniem lub wypadnięciem z danej trasy odbiorcy. Niekiedy zmienia się „okno czasowe” dostawy. Co jakiś czas wprowadzamy większe zmiany, gdy tych drobnych nawarstwiło się już tyle, że wymaga to większej korekty, dotyczącej czasami kilku tras w danym regionie.
Większe zmiany wprowadzane są również wówczas, gdy w naszej sieci utworzona zostanie nowa komora przeładunkowa, albo zmienił się adres dotychczasowej. Komory te pozwalają nam optymalizować dostawy do aptek. Przykładowo z magazynu w Katowicach zamówiony towar trafia tirem do komory przeładunkowej w Nowym Sączu. Tam kilka mniejszych samochodów rozwozi go do klientów końcowych w tej okolicy. To znaczące oszczędności, nawet ok. 1000 km dziennie tylko na tej jednej trasie.
Większej zmiany w systemie Omecon &UP® dokonujemy także, gdy naszym klientem zostaje nowa sieć zawierająca wiele aptek. Musimy wówczas na nowo „przeliczyć” wszystkie trasy w regionie. Otrzymujemy kilka ich wariantów. Na koniec jednak to nasz pracownik wybiera najlepszy.
Ile osób planowało trasy, zanim wdrożono dedykowane temu narzędzie IT?
Nie było wówczas dedykowanego zespołu. Każdy z regionalnych kierowników transportu siadał z kierowcami, przedstawicielami handlowymi i planował ich trasy. Trudno byłoby policzyć, jakiego nakładu pracy to wymagało.
W momencie, gdy wdrożyliśmy pierwszy system do optymalizacji tras, zespół odpowiedzialny za ten obszar liczył 5 osób. W pierwszej fazie zaczęliśmy planować trasy w całej Polsce. Potem schodziliśmy na poziom województw i rejonów, które obsługuje 16 naszych magazynów i 26 komór przeładunkowych. Proces ten zajął ok. pół roku.
Po migracji na platformę Omecon &UP® zespół ten jeszcze się zmniejszył. Nowe narzędzie jest bowiem dużo prostsze i mniej czasochłonne w obsłudze.
Jakimi kryteriami kierują się Państwo, wybierając jedną z kilku tras proponowanych przez platformę?
Sprawdzamy na ile spełniają one założone przez nas warunki brzegowe – okienka czasowe narzucone przez apteki – i oceniamy koszty transportu. Przykładowo w jednym wariancie spełniamy oczekiwania klientów z dokładnością do 30 minut, w innym do 15. W drugim kroku porównujemy, jak ta różnica wpływa na koszt transportu.
Jeśli jest taniej i lepiej, to sprawa jest oczywista. W przeciwnym razie, musimy analizować każdy przypadek osobno. Tymczasem na jednej trasie może być ponad 30 klientów.
Ważnym kryterium jest też oczywiście ograniczenie dotyczące czasu pracy kierowcy. To – podobnie jak koszt paliwa – platforma Omecon &UP® także musi uwzględnić.
Czy kierowcy dostają dane bezpośrednio z systemu Omecon &UP®?
Nie. Przesyłamy na ich urządzenia mobilne jedynie tzw. marszrutę, trasę na dany dzień. Pokazuje ona w jakiej kolejności i o której godzinie mają dojechać do danego punktu aptecznego. To samo urządzenie pozwala skanować odbierane z magazynu dokumenty i przesyłki, a potem drugi raz, gdy trafiają do apteki.
Czy – poza wspomnianymi „oknami czasowymi” dostaw – jest jeszcze jakaś specyfika funkcjonowania na rynku farmaceutycznym, którą trzeba uwzględnić, planując trasy?
Oprócz stałych odbiorców mamy też klientów kupujących u nas sporadycznie – ich nielosowe pojawienie się jednego dnia bywa wyzwaniem.
Na pewno musimy uwzględnić to, że wejście do apteki, przez które realizowane są dostawy, nie zawsze znajduje się pod jej adresem wskazanym na mapie. Często trzeba podjechać od strony innej ulicy lub różnie, w zależności od godziny dostawy. Adresy punktów odbiorów różnią się również od adresów rejestrowych konkretnych spółek. Typowym przykładem są centra handlowe. Wszystkie te informacje musimy uwzględnić w systemie planowania i optymalizacji tras &UP®.
System kaucyjny „od zaplecza”. Technologia, która ma obsłużyć miliony zwrotówW Polsce powstał jeden z największych nowych ekosystemów logistyczno-technologicznych ostatnich lat — system kaucyjny dla opakowań. Rozwijana przez Omecon platforma &UP® stanowi fundament działania jednej z organizacji odpowiedzialnych za jego funkcjonowanie. Jacek Zacharewicz, Business Development Manager w Omecon, opowiada o technologii, od której zależy sprawność całego systemu.

Jakie były największe wyzwania związane z wprowadzeniem systemu kaucyjnego na polskim rynku?
Kluczowe było zapewnienie sprawnego działania i koordynacji wszystkich procesów składających się na obsługę kaucji – od zgromadzenia danych na temat wprowadzonych do obrotu opakowań i środków pobranych tytułem kaucji, przez przyjęcie opakowań zwrotnych od konsumentów, po rozliczenie ich zwrotów.
Największym wyzwaniem dla organizacji zaangażowanych w ten projekt – niezależnie od tego, czy mówimy o obszarze IT, organizacji procesów, czy przebudowie modeli biznesowych – była nieuchronność terminu uruchomienia systemu kaucyjnego 1 października 2025 roku.
Wyzwaniem był też fakt, że nie funkcjonował dotąd w Polsce, na podobną skalę system typu DRS (Deposit Return Scheme – przyp. red.). Wszystkie strony zaangażowane w obsługę kaucji stały przed podobnymi wątpliwościami – jaki system wybrać, jak go skonfigurować i jak dostosować do wymogów ustawowych.
Wedle różnych prognoz system kaucyjny w Polsce obejmować będzie kilkadziesiąt miliardów opakowań rocznie, może nawet blisko 100 mld. Takie wartości oznaczają zatem poważne wymagania w zakresie stabilności oraz wydajności funkcjonowania rozwiązania IT. Co więcej, system DRS musi być zdolny do działania w takiej skali już od pierwszych dni po wprowadzeniu systemu kaucyjnego.
Takie systemy funkcjonują już na innych rynkach, w Niemczech od 2023 roku.
To prawda. W praktyce okazuje się jednak, że mamy do czynienia z innymi procesami. O ile podstawowa funkcjonalność DRS wydaje się podobna, to są to znacząco różne rozwiązania biorąc pod uwagę polskie uwarunkowania. Znaczące różnice widać np. w kontekście rejestracji i rozliczeń opakowań. Jest to zresztą podstawowy mechanizm całego systemu.
Duże znaczenie ma też skala rozwiązania. Wedle różnych prognoz system kaucyjny w Polsce obejmować będzie kilkadziesiąt miliardów opakowań rocznie, może nawet blisko 100 mld. Takie wartości oznaczają zatem poważne wymagania w zakresie stabilności oraz wydajności funkcjonowania rozwiązania IT. Co więcej, system DRS musi być zdolny do działania w takiej skali już od pierwszych dni po wprowadzeniu systemu kaucyjnego.
Omecon dotychczas specjalizował się przede wszystkim w obsłudze sektora logistycznego. Jak platforma &UP® sprawdza się w kontekście obsługi systemu kaucyjnego?
Bardzo dobrze. Przewagą platformy &UP® jest fakt, że jest to rozwiązanie od lat obsługujące podobne wolumeny transakcji w logistyce, dystrybucji i handlu. Mamy bogate doświadczenia o skali porównywalnej z prognozowanymi obciążeniami systemu kaucyjnego. Z naszej perspektywy oznacza to gwarancję stabilnego działania naszej platformy nawet w czasie pełnego obciążenia. Posiadamy sprawdzone rozwiązania. Nie musimy eksperymentować z technologią.
Wróćmy do wyzwań związanych z obsługą kaucji.
Liczba opakowań, które należy zarejestrować, przewieźć i rozliczyć – a więc skala procesów kaucyjnych – przekłada się na wolumen i złożoność stojących za nimi operacji finansowych. Kaucja za każde objęte systemem opakowanie musi być właściwie wypłacona i rozliczona.
Odrębną kwestią pozostają oczywiście operacje logistyczne. W kontekście systemu kaucyjnego mówi się o konieczności przewiezienia nawet 300 tys. paczek z opakowaniami dziennie. Taka skala operacji odpowiada dużej firmie logistycznej, która musi skoordynować działanie tysięcy pojazdów i tras, po których się poruszają oraz funkcjonowanie setek sortowni. W tym kontekście również nie ma miejsca na eksperymenty.
Przy takiej skali operacji logistycznej ogromnego znaczenia nabierają kwestie optymalizacji kosztów. Nawet niewielkie usprawnienia mogą przełożyć się na znaczącą optymalizację kosztów. Doświadczenia Omecon w tym obszarze są silnym atutem platformy &UP®. Nasze rozwiązania wspierają zarządzanie obsługą podobnych wolumenów operacji logistycznych u największych firm transportowych.
Jak zorganizowany jest proces rozliczania kaucji i odbioru opakowań?
Na rynku mamy dziś kilku kluczowych operatorów kaucyjnych. Naszym klientem jest Kaucja.pl, która – podobnie jak inni – współpracuje z producentami wprowadzanych na rynek opakowań objętych systemem kaucyjnym. W praktyce są to największe firmy, takie jak Maspex, Coca-Cola, PepsiCo, Nestle, czy Żywiec Zdrój. Oferują one swoje produkty w objętych kaucją opakowaniach plastikowych, metalowych i szklanych.
Każdy producent, wprowadzając na rynek produkt jest zobowiązany do zasilenia systemu kaucyjnego kwotą odpowiadającą sprzedanej liczbie opakowań. Rolą operatorów kaucyjnych jest rozliczenie kaucji w oparciu o pochodzące od producentów dane sprzedażowe oraz informacje o opakowaniach zebranych w dziesiątkach tysięcy punktów sklepowych.
Proszę pamiętać, że systemem kaucyjnym obligatoryjnie objęte są sklepy o powierzchni powyżej 200 m.kw., choć mniejsze placówki również biorą w nim udział. Postrzegają to jako szansę na pozyskanie lub utrzymanie klientów. Mówimy zatem o dużej złożoności i zróżnicowaniu objętych systemem placówek i rozwiązań technologicznych.
Duże znaczenie mają tu zatem rozbudowane mechanizmy integracyjne po stronie systemu DRS, a także wydajność całej platformy. Na to nakładają się też kwestie związane z koniecznością zapewnienia weryfikacji i kontroli rozliczeń, bezpieczeństwa danych, a także zapobiegania potencjalnym nadużyciom.
W kontekście systemu kaucyjnego mówi się o konieczności przewiezienia nawet 300 tys. paczek z opakowaniami dziennie. Taka skala operacji odpowiada dużej firmie logistycznej, która musi skoordynować działanie tysięcy pojazdów i tras, po których się poruszają oraz funkcjonowanie setek sortowni. W tym kontekście również nie ma miejsca na eksperymenty.
O jakich zabezpieczeniach mowa?
W całym systemie dużą wagę położono na kwestię bezpieczeństwa i separacji danych. Pojawia się tu kolejny paradoks, bo mówimy przecież o odpadach, surowcach wtórnych. Proszę jednak zwrócić uwagę, że dostęp do naszego systemu będą mieć różne, często konkurujące ze sobą, firmy wprowadzające opakowania na rynek.
Producenci zgłaszając liczbę takich opakowań raportują de facto poziom sprzedaży poszczególnych wyrobów. Dla takich firm nie ma cenniejszych danych niż te, dotyczące sprzedaży. W tym samym systemie znajdą się też informacje o liczbie konkretnych opakowań przyjmowanych w poszczególnych punktach odbioru, a to z kolei pozwala wnioskować o kwotowej i ilościowej sprzedaży konkretnych towarów w ujęciu regionalnym.
Trudno o bardziej wartościowe tajemnice handlowe w sektorze FMCG. W tym kontekście wyśrubowane wymagania w zakresie bezpieczeństwa nie dziwią.
W jaki sposób zbierane są opakowania od konsumentów?
Większość placówek staruje z obsługą kaucji w trybie manualnym. To pracownik sklepu będzie odpowiedzialny za przyjmowanie, sortowanie opakowań i rozliczanie kaucji. Niektóre placówki mają do dyspozycji automaty zwrotne RVM (Reverse Vending Machine – przyp. red.). Automatyzują one ten proces. Klient sam wrzuca do nich opakowania zwrotne.
Można spodziewać się, że docelowo to właśnie za pośrednictwem takich automatów będziemy najczęściej odzyskiwać opakowania. Tym większe będzie zatem znaczenie funkcji integracji i automatyzacji pozyskiwania informacji o zebranych opakowaniach i naliczonych kaucjach.
Osobną, ale istotną dla sklepów kwestią jest też wygospodarowanie przestrzeni do składowania zebranych opakowań, zwłaszcza tych, wykorzystywanych na potrzeby produktów szybko psujących się.
Przewagą platformy &UP® jest fakt, że jest to rozwiązanie od lat obsługujące podobne wolumeny transakcji w logistyce, dystrybucji i handlu. Mamy bogate doświadczenia o skali porównywalnej z prognozowanymi obciążeniami systemu kaucyjnego. Z naszej perspektywy oznacza to gwarancję stabilnego działania naszej platformy nawet w czasie pełnego obciążenia. Posiadamy sprawdzone rozwiązania. Nie musimy eksperymentować z technologią.
Innymi słowy, system DRS pośredniczy w wymianie informacji między producentami towarów, operatorem i sklepami, które zbierają opakowania od konsumentów?
W kontekście systemu kaucyjnego cykl życia każdego opakowania rozpoczyna się od transakcji sprzedaży, dajmy na to, napoju, który następnie jest wypijany. Plastikowa butelka wraca do sklepu. Pakowana jest w worek, który następnie trafia do sortowni. Na koniec zaś odzyskane butelki trafiają do zakładu przetwarzania plastiku. Powstaje z nich granulat, a z niego może zostać wyprodukowana kolejna butelka. W założeniu jest to niemal obieg zamknięty.
Plany zakładają ponowne wykorzystanie 95% surowca. Podobnie w przypadku aluminium. Mówiąc o złożoności procesu warto zauważyć, że opakowania plastikowe powinny podlegać sortowaniu m.in. ze względu na kolor. Trochę bardziej złożony jest natomiast proces obsługi opakowań szklanych, które często wracają do producenta. Muszą być jednak pogrupowane m.in. pod kątem wzoru butelki czy koloru szkła.
Założeniem wdrażanego właśnie systemu kaucyjnego jest zapewnienie uniwersalności operacyjnej. Opakowanie można oddać w dowolnym sklepie, niezależnie od miejsca zakupu. To nowa jakość w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi do niedawna choćby w przypadku butelek po piwie. Ale jest to też nowe wyzwania związane z koniecznością konsolidacji danych i centralizacji rozliczeń. Niezbędna jest też skrupulatna kontrola finansowa, a także rozbudowane mechanizmy wykrywania nadużyć, zarówno na etapie zbiórki opakowań, jak również ich transportu i sortowania.
Każde nadużycie, np. powtórny zwrot tego samego opakowania oznacza, że ktoś inny nie dostanie należnych mu środków. Bardzo ważna jest tu zatem transparentność rozwiązania.
W jaki sposób te wymagania adresuje platforma &UP®?
W odpowiedzi na wymagania regulatora, ale też w oparciu o nasze obserwacje, rozbudowaliśmy system &UP® o elementy przeciwdziałania nadużyciom. Elementy istotne w kontekście wszystkich etapów procesu DRS. Mam tu na myśli m.in. mechanizmy analityczne pozwalające wyłapywać nietypowe transakcje i anomalie w działaniu poszczególnych elementów systemu – od etapu zbiórki opakowań, przez logistykę, po wypłaty kaucji. Niezbędna jest tu duża efektywność analiz. Mówimy bowiem potencjalnie o ogromnej liczbie transakcji o stosunkowo niewielkiej wartości.
Całościowa kontrola jest niezbędna także na etapie transportu opakowań. W niektórych obszarach procesy logistyczne związane z przewozem opakowań są objęte nawet większymi restrykcjami i wymaganiami formalnymi niż dystrybucja farmaceutyczna.
Tego rodzaju procesy, w kompleksowy sposób muszą być zaadresowane na poziomie systemu DRS. Dokładnie w ten sposób system &UP® funkcjonuje na rzecz Kaucja.pl.
Zaimplementowaliśmy na platformie &UP® także rozbudowaną logikę finansową w zakresie faktur, rozliczeń i zestawień. Już na etapie wdrożenia w Kaucja.pl nasze rozwiązanie dostosowywaliśmy też do zmieniających się przepisów dotyczących systemu kaucyjnego. Jest to istotne, bo nierzadko nawet proste zmiany legislacyjne mają wpływ na rozliczenia i raportowanie finansowe.
Jakiego rodzaju zmiany dokonano w ramach – znanej dotąd głównie z sektora logistyki – platformy &UP®? Jakie dodatkowe wymagania systemu kaucyjnego musiała spełnić?
Na przestrzeni lat nasze rozwiązanie sprawdziło się w kontekście wielu procesów logistycznych o różnej skali i charakterystyce. Na potrzeby specyfiki DRS musieliśmy w pewnym stopniu uprościć procesy zaszyte w standardowej funkcjonalności platformy &UP®. Nadal oczywiście jesteśmy gotowi do ich rozbudowy, gdyby zaistniała taka potrzeba.
Dzięki wykorzystaniu standardowych funkcji systemu &UP® byliśmy w stanie znacząco przyspieszyć wdrożenie rozwiązania DRS. Równolegle jednak, rozbudowaliśmy go o obsługę kodów EAN, a także funkcje integracyjne i komunikacyjne z systemami sklepowymi oraz automatami zwrotnymi.
Oczywiście zaimplementowaliśmy na platformie &UP® także rozbudowaną logikę finansową w zakresie faktur, rozliczeń i zestawień. Już na etapie wdrożenia w Kaucja.pl nasze rozwiązanie dostosowywaliśmy też do zmieniających się przepisów dotyczących systemu kaucyjnego. Jest to istotne, bo nierzadko nawet proste zmiany legislacyjne mają wpływ na rozliczenia i raportowanie finansowe.
Znacząco rozwinęliśmy także wspomniane wcześniej mechanizmy antyfraudowe. Doświadczenia z innych rynków pokazują, że skala nadużyć w systemach kaucyjnych sięga nawet 10%.
Na potrzeby zapobiegania nadużyciom zbudowaliśmy dedykowany komponent analitycznej hurtowni danych. Jego rolą jest bieżąca analiza wszystkich operacji i wykrywanie odstępstw od normy – czy to na etapie rozliczeń, wypłat kaucji, czy transportu. W przypadku wykrycia anomalii, rozliczenia w danym punkcie mogą np. zostać wstrzymane do czasu przeprowadzenia dokładniejszej analizy.
Jaki jest potencjał rynkowy rozwiązania &UP® w kontekście szeroko rozumianych potrzeb ekosystemu kaucyjnego?
Dostosowaliśmy system &UP® do specyfiki procesów DRS na potrzeby Kaucja.pl. Wygraliśmy też przetarg na dostarczenie jednego z kluczowych elementów centralnego systemu zarządzania opakowaniami.
Nasze rozwiązanie będzie pełnić rolę centralnej bazy danych wszystkich opakowań wprowadzanych przez producentów działających na polskim rynku. Jako Omecon mamy zatem bardzo mocną pozycję w kontekście funkcjonowania polskiego systemu kaucyjnego. Co więcej, widzimy dalsze perspektywy rozwoju w tym obszarze.
Na rynku nie będzie zapewne większej liczby operatorów kaucyjnych, jednak mamy wiele do zaproponowania operatorom logistycznym, którzy chcą zaangażować się w ten ekosystem. Jestem przekonany, że lwią częścią rynku DRS stanowić będą firmy logistyczne wyspecjalizowane w obsłudze odzyskiwania opakowań zwrotnych.
Z pewnością nie będzie to jedna firma logistyczna, tylko cała sieć współzależnych operatorów dysponujących zintegrowanymi systemami TMS. W tym obszarze także wygrywamy wieloletnim doświadczeniem i sprawdzonym rozwiązaniem. Naszą przewagą jest rozbudowana funkcjonalność logistyczna, obejmująca nie tylko zarządzanie przewozami, ale też mechanizmy identyfikacji przesyłek, a także kontroli i optymalizacji procesów.
Obsługi przewozów kaucyjnych, podobnie jak innych procesów związanych z obsługą opakowań zwrotnych, nie da się realizować bez odpowiedniego systemu IT. Niezbędne są zautomatyzowane narzędzia do identyfikacji i śledzenia worków z opakowaniami, a także kompleksowe raportowanie. Bez takich rozwiązań operator nie będzie wiedział co przewozi i w jaki sposób ma to rozliczyć, nie wspominając nawet o reagowaniu na nadużycia. W kontekście takich potrzeb Omecon ma wiele do zaoferowania.
Planujemy wykorzystać nasze doświadczenia na rynkach międzynarodowych. Mamy gotowe rozwiązanie, które jesteśmy w stanie dostosować do specyfiki procesów DRS w innych krajach.